Widzisz posty wyszukane dla hasła: witaminy dla gołębi
Wiadomość
  Witaminy dla gołebi

    Gdzie w Białymstoku oprócz giełdy przy hali Włókniarza można kupić
witaminy dla gołębi.
Nie mogłem być w niedzielę na giełdzie a pilnie potrzebuję.


ja to robie tak:
Ide do Lider Prajsa, kupuje golebie w kapuscie, a w miedzy czasie wypijam
dwa aktimele aktiw, a jak zajde do domu, golebie z kapusta sruu !!! do gara,
grzeje i zjadam ot ! i  golebie maja juz  witaminy, tzn sa juz z
witaminami....

 
  Witaminy dla gołebi

|     Gdzie w Białymstoku oprócz giełdy przy hali Włókniarza można kupić
| witaminy dla gołębi.
| Nie mogłem być w niedzielę na giełdzie a pilnie potrzebuję.

ja to robie tak:
Ide do Lider Prajsa, kupuje golebie w kapuscie, a w miedzy czasie wypijam
dwa aktimele aktiw, a jak zajde do domu, golebie z kapusta sruu !!! do
gara,
grzeje i zjadam ot ! i  golebie maja juz  witaminy, tzn sa juz z
witaminami....


aha.....zapomnialem dopisac....dobrze jak te golebie z kapusta dokarmisz
aktimelem, ale najlepiej bedzie jak juz na sam koniec aktimel i golebie z
kapusta zalejesz piwem....

  Witaminy dla gołebi

    Gdzie w Białymstoku oprócz giełdy przy hali Włókniarza można kupić
witaminy dla gołębi.
Nie mogłem być w niedzielę na giełdzie a pilnie potrzebuję.


kup jakies pismo typu "kulturysta" i poszukaj reklam sterydów... gołębie
bedą sliczne :P

  Witaminy dla gołebi

| |     Gdzie w Białymstoku oprócz giełdy przy hali Włókniarza można kupić
| witaminy dla gołębi.
| Nie mogłem być w niedzielę na giełdzie a pilnie potrzebuję.

| ja to robie tak:
| Ide do Lider Prajsa, kupuje golebie w kapuscie, a w miedzy czasie
wypijam
| dwa aktimele aktiw, a jak zajde do domu, golebie z kapusta sruu !!! do
gara,
| grzeje i zjadam ot ! i  golebie maja juz  witaminy, tzn sa juz z
| witaminami....

aha.....zapomnialem dopisac....dobrze jak te golebie z kapusta dokarmisz
aktimelem, ale najlepiej bedzie jak juz na sam koniec aktimel i golebie z
kapusta zalejesz piwem....


Nie wiem czy zauwazyles ale pytalem o witaminy dla golebi a nie do golebi.
No ale nie kazdy moze byc na tyle obeznany z jezykiem zeby to odroznic.

 
  Witaminy dla gołebi

|     Gdzie w Białymstoku oprócz giełdy przy hali Włókniarza można kupić
| witaminy dla gołębi.
| Nie mogłem być w niedzielę na giełdzie a pilnie potrzebuję.

kup jakies pismo typu "kulturysta" i poszukaj reklam sterydów... gołębie
bedą sliczne :P

--
Janek Bohatyrowicz


Dziwne rzeczy sie dzieja. Kiedys myslalem ze grupy tego typu sluza do
wzajemnej pomocy i wymiany pogladow itp. Ale zauwazylem ze niektorzy robia
sobie z nich miejsce do nasmiewania sie z innych a nie pomocy. Po co
zasmiecac grupe glupimi odpowiedziami? Jesli nie wiecie to nie
odpowiadajcie. Jesli nie znacie sie na hodowli golebi to po co wypisujecie
takie bzdury. Strasznie zalatuje mi tu tekstami na poziomie gowniarzy. Jak
niektorzy szybko zapominaja ze kiedys tez zaczynali poznawac jakies tematy i
pewnie wtedy dostali odpowiedz na swoje pytania. No ale teraz to sa
wszystkowiedzacy i z tych innych "glupoli" to sie mozna tylko nasmiewac.
Troche to przykre ze gdzies z czasem zaginela idea wzajemnej pomocy a
zastapilo ja pyskowanie do siebie nawzajem i nasmiewanie sie z tych ktorzy
wiedza mniej. Kiedys bylo inaczej no ale pewnie niektorzy tych czasow juz
nie pamietaja.
Przykre
Pozdrawiam wszystkich oprocz tych "specy od gołebi" z actimelem i sterydami.

  sezone
I

wydrążone pustostany, kilkaset dziur w głowie miasta. ślady
po wojnie z myślami. pole widzenia zasiewane ciszą – zastygłe oczy,
w które czasami z rozsądku zagląda nieestetyczna śmierć.
rozkłada się na materacu i patrzy w sufit. później dla zabawy ogląda
pozostałości: pluskwy i tłuste prusaki. kruche faktury dawnych snów
pękają jak balonowe chmury, nadziane tyłkami na komin.

spójrz, idzie z całą pewnością. zdrapuje zębami rdzę z kaloryfera.

II

zgubiony trop, nowe dziury. wietrzna ospa na starej skórze
stworzenia. wypustki, blizny - ślady przebycia. budynki wywieszają
swoje jęzory. z każdym dniem zbliża się zmęczenie materiałów
budulcowych. szczury dawno zajęły się resztą. miasto nie je witamin,
ale łyka prochy: przeciwbóle, przeciwciała. mieszanie podskórne,
drinki z kruszonym lodem w kanałach, niezbadane ścieżki kurzu.

patrz, kartka nad bramą. gołębie zacierają ślady na parapetach.

http://www.miedzywersami....ighlight=sezone
  znów gołąbek
U papug wyrywanie sobie piór ma zwykle podłoże psychiczne.
Myślę, że podobnie może być z gołąbkiem.
W gnieździe zwykle sa dwa pisklaki u gołębi, jak jest młody, to może powinien być jeszcze pod opieką rodzicow. Gołębie późno się usamodzielniają, nawet gdy same jedzą i fruwają, muszą mieć przez pewien czas jeszcze opiekę dorosłych.
Twój siedzi sam przez cały dzień i może nie czuje sie bezpiecznie.
Może pomoglaby jakaś maskotka- przytulanka, lub zwiekszenie kontaktu z ptakiem?
Dodaj mu też do jedzenia witaminy - np. Vibovit, lub wit. B-complex - rozkruszona tabletka i odrobinka z tego.
Możesz też zapytać na jakimś forum hodowców gołębi, może bedą coś wiedzieć na ten temat. np.:
http://www.pzhgp.pl/forum/
  SOS Młody gołąb- proszę o pomoc jak się nim opiekować!!!!! :
Dzisiaj w centrum miasta znalazłam gołębia. Dopiero co opierzony. Jeszcze nie lata... Na głowie ma resztki puchu. Siedział na chodniku w słońcu i nie uciekał mimo że ludzie przechodzili praktycznie nad nim... Na ptakach się nie znam, jestem psiarą i kaciarą. Ale na moje oko rodziców brak a maluch słabizna skoro nie uciekał. Nie wykluczone że spadł z gzymsu kamienicy... Zabrałam go do pracy a potem do weta. Instrukcje jakie dostałam: karmić. Dzisiaj ryżem moczonym a od jutra pszenicą(moczoną). Ma dostać trochę żółtka na twardo i szczypte witamin dla psów. Nie je sam więc wkładam mu ziarnko po ziarnku do dzióbka. Nie mam pojęcia ile tego powinien dostać ani jak często. Rada wetki że ma dostać tyle żeby wole było pełne niestety nic mi nie mówi... Dostaje wodę (nie pije sam- nie wiem może za słaby jeszcze...). Maczam dwa palce i dotykam mu dzioba przechylając głowę do tyłu. Ale to cholernie nie miarodajna metoda i nie mam pojęcia ile przełkął a ile mu poleciało bokiem.. Stoi sam na łapkach le słaby jest bidak... Może mu się uda tylko co ja mam robić???? Acha i sprawa przełykania. Czy to normalne że jak ziarenko wyląduje w dzióbku to on przełyka dalej ale to dalej to jest tak że jak się pożądnie zajży to ja tam te ziarnka widzę??? Wiem że pytanie trochę dziwne ale ja miałam kiedyś tylko papużki faliste i nie zaglądałam czy przełknęły Bardzo proszę o pomoc. Może mu się uda przeżyć ale potrzebuję informacji czy mu pomagam a nie szkodzę... Siedzi sobie w kartonowym pudełku z dala od mojej kociarni...
Wieczorem wkleje jego foty to sami określicie ile może mieć...
  SOS Młody gołąb- proszę o pomoc jak się nim opiekować!!!!! :
Może zajrzy tu Kubek, on się zna na gołębiach.


Znam to moze za dużo powiedziane,po prostu mam i lubię gołębie
Jak opiekować się takim gołąbkiem wszystko zostalo powiedziane.
Karmić,poić i miec nadzieję ,że wszystko będzie dobrze
Woda do picia powinna być letnia.Jeżeli sam nie pije najlepiej podawać strzykawką lub pipetą. Ziarna zalać gorącą wodą, poczekać az napęcznieją i wkladać do dzioba.
Mozna tez zrobic papkę z mielonych ziaren, witamin (wyzej podany był przepis)
i dawać najlepiej taką strzykawką do ubierania tortów
Dawaj jeśc trzy razy dziennie.Sprawdzaj czy wole jest pełne.
Jak głodny to piszczy I powodzenia Tuśka Pozdrawiam
  piskle golebia?
wieczorem dalam mu do ryzu rozmoczone platki owsiane i "brykiet" (specjalna mieszanka dla golebi) jest bardzo dobry bo zawiera witaminy pierwiastki algi troche warzywek itp jest w formie platkow kukurydzianych wiec latwo go rozmoczyc ,do wody dodalam glukozy i szczypte vibovitu Nakarmilam do syta az wole bylo pelne ale nie twarde No i dzisiaj rano do niego zagladam a on sie wierci rozglada na boki wyraznie sie ozywil dalam mu juz druga porcje a zaraz biegne do sklepu po serek dla niego Czy vibovit jest tez dobry czy lepiej dawac mu sama wit b complex?
  piskle golebia?
Jeśli bedziesz mu do sera i jajka dodawała tej mieszanki dla gołębi, to Vibovit jest juz chyba niepotrzebny, skoro tam są witaminy.
Wit. B-complex dodaje sie bo młode gołębie są wrażliwe na brak wit. B. Jeśli ta mieszanka jest dla młodych gołębi, to może żadne dodatkowe wit. nie są potrzebne.
Jeśli jest tam mało wit. B, to możesz odrobineczkę, ale to odrobineczkę, dodawać.

Cieszę się, że gołąbek odzyskuje siły.
Zastanawiam się jaki to gołąb. Czy wypadl z gniazda na topoli? Jeśli tak, i jeśli ma jak piszesz rdzawą pierś i białe kraje skrzydeł, to znaczy, ze jest to gołąb grzywacz.
Jest on dużo większy od gołębia miejskiego. Na zimę odlatuje na na południe Europy.

Gołębiem trzeba się długo opiekować, gdyż póżno uzyskuje samodzielność. Bez opieki rodziców moze obyć się dopiero w wieku ok. 6 - 8 tygodni. Nie mozna go wypuszczać wcześniej, nawet gdy juz samodzielnie je i fruwa.

Gdy bedzie trochę starszy dodawaj mu do jedzenia zieleninę: np. posiekane liście mniszka, gwiazdnicę, (zebrane z dala od drogi i tam gdzie nie chodzą [nie załatwiają się] psy)spróbuj też dodawać mu trochę drobno tartej marchwi. Wszystkie nowości wprowadza się stopniowo i obserwuje reakcję organizmu.

Zyczę powodzenia i wytrwałości
  Młody gołąbek ze złamaną nóżką
Tylko dobry weterynarz mógłby coś powiedzieć.
Ale rehabilitacja jak najbardziej wskazana -krótki masaż kilka razy dziennie i delikatne ćwiczenie. Mogło dojść do zaniku mięśni(?)
Jeśli nie dajesz mu żadnych witamin, to dodaj mu do pokarmu witaminę B-complex, jeśli to paraliż to wit. B jest pomocna.
Muśisz rozetrzeć na proszek pastylke i po odrobineczce dodawać do jedzenia (nie całą pastylke na raz) Może weterynarz będzie miał albo sprowadzi jakiś preparat witaminowy dla ptaków ze zwiekszoną zawartością wit. B? Gołębie mają sklonność do braków tej witaminy. Dawana ostroznie nie powinna w każdym razie zaszkodzić, a może pomoże.

Pozdrawiam
  ranny golab!!
A ta choroba to prawdopodobnie (niezabardzo pamietam nazwe) zapalenie stawu (czy cos takiego).Nie pamietam dokladnie nazwy bo leczylam golebia z podobnym urazem 2 lata temu. Weterynarz powiedzial zebym znalazla ,,jakis'' antybiotyk w domu. Znalazlam jakis na gardlo a wet powiedzial zebym podawala chyba raz dziennie i dodatkowo witamine B2 (chyba B2)...
  Zielononóżki
Witam
zielononóżki, które ja mam pochodzą od Jarasa. W tej chwili mam stadko 4 + 1 wszystkie kurki to czyste żwyioły. Od kilku dni postanowiłem wypuszczać je na łąkę za domem. I teraz dopiero widać prawdziwy charakter tych kurek. Non stop pracują, wola mają aż kwadratowe od ciągłego zbierania pokarmu. Oczywiście oprócz tego podaję im mieszankę ziaren i co jakiś czas próżę im kasze którą uwielbiają. Od jakichś 2 miesięcy w ogóle nie podaję kurom paszy, w jej miejsce kupuje dla kur warzywa, kapuste i inne rzeczy i widze że kurki naprawdę sa o wiele ruchliwsze niż były na paszy. Oczywiście podajęim też okopowe do jedzenia - też je uwielbiają.
Przeglądam ten temacik i tak mnie mocno zastanowiła fotografia na której widać pierzejącą zielononóżkę. Według mnie czegoś jej brakuje skoro przebiega to tak drastycznie. Proponowałbym podawać kurkom w okresie pierzenia bogatszą paszę w białko. Ja mam takie proporcje dla swoich na okres pierzenia: 2 miarki karmy perzeniowej dla gołębi, dwie jęczmienia i dwie pszenicy. To wszystko mieszam. Kurki mają non stop dostęp do tego. Do picia podaję im czosnek i witaminy co korzystnie wpływa na zrzucanie upierzenia starego.
  Modrolotka czerwonoczelna (Cyanoramphus novaezelandiae)
Mój papug ostatnio strasznie wydrapał sobie piórka na szyi i robi to nadal. Pomóżcie, doradźcie coś. Weterynarz nie wie czemu (zna się tylko na gołębiach). Martwię się. Kupiłam witaminy, ale może to jakiś pasożyt?

http://picasaweb.google.com/synonim77/Dziubek
  ZAGUBIONE/ZNALEZIONE PTAKI- hodowlane i dzikie!
Witam
Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak:
gołąb na moje amatorskie oko jest podobny do aragana lub hanowerskiego, ma dwie obrączki - zielona, ale odczytać udało mi się tylko końcówkę 06.8906
druga czerwona i odczytane cyferki (nie wszystkie) to 14
Wylądował w ogrodzie w zeszłą niedzielę 06-05 i nie miał żadnych uszkodzeń
Dostaje specjalistyczną karmę energetyzującą z witaminami i wodę
Wyczytałam, że jak nabierze sił to sam może wrócić do domu
Chętnie odczytałabym całą obrączkę, żeby wiedzieć z jakiego okręgu pochodzi i skontaktować się z kimś kto eweidencuje obrączki, ale nei wiem jak, żeby mu nie zrobić krzywdy:)
On na mnie turka:))))
Jak się zbliżam:))))

Trochę źle zostałam zinterpretowana chyba bo ani przez moment nie chciałam go odbierac właścicielowi, wręcz przeciwnie chcę go odnaleźć, może mieszka gdzieś blisko i po prostu po niego przyjedzie...
Wiem jak to jest jak się tęskni za swoim zwierzakiem....
Przeszukję również wszystkie ogłoszenia o zagubionych i staram sie znaleźć po numerach, które udało mi się odczytać, na razie bezskutecznie.
Będę wdzięczna za porady jak bezpiecznie dla gołębia odczytać obrączkę

No a jak się wyedukuję to założe sobie gołębnik:)
Cudne ptaszyska

Pozdrawiam
Kaśka
  ZAGUBIONE/ZNALEZIONE PTAKI- hodowlane i dzikie!
Ja bym mu witaminy podawał, ryż i groch (gołebie to najbardziej lubia).

Jak nie będzie mógł latać, to trudno - nikt nie jest idealny Oswoić dzikiego gołębia się da.

W miarę mozliwości zabudowałbym mu kawałek balkonu, albo i cały balkon (siatka) i półki dla niego, i niech sobie tam siedzi. Oczywiście domek musi mieć, w razie czego gdyby zimno było.

Znam osoby, które trzymają gołębia w domu, też odratowanego. Gołąb nie rózni się niczym od papugi
  Skojarzenia
mysz - ser - lodówka - piwo - pragnienie - sprite - ciecz - chemia - odczynnik - pasek - spodnie - ubranie - kolor - farba - pędzel - obraz - zdjęcie - wspomnienie - przyjaciele - trójca - święci - aureola - koło - samochód - szofer - limuzyna - luksus - pies - miska - stanik - bielizna - koronka - tkanina - tkaczka - krosna - urządzenie - warsztat - budynek - dom - rodzina - ognisko - ogień - świeczka - płomień - ciepło- kominek - św. Mikołaj - Finlandia - HIM - tatuaż - sztuka - artysta - Kazik - grosze - skarbonka - świnka - chlewik - obora - krowa - mleko- vege - warzywa - witaminy - tabletki - choroba - lekarz - przychodnia - kolejka - sklep - jedzenie - głodomor - człowiek - biologia - rozmnażanie - seks - przyjemność - zabawa - śmiech - kabaret - "Ani mru mru" - mim - śmiesznie ubrany facet - paski - zebra- zoo - park- ławka - gazeta - artykuł - prawo - sąd - bójka - siniak- niebieski - beksinski - malarz - wujek - wasy - kot - buty - glany - koncert - ulubiony zespół - Rammstein - "Ohne dich"- "only you" - "without you" - Ty - krawat - mucha- mord- Jason Bourne- kto to- czlowiek - głowa-włosy- fryzura- grzebień-zęby - pasta - szczoteczka - kubek - kawa - roślina - larwa- metamorfoza - motyl- lekkość - piórko-gołąb
  Kurika Kaja - moje troski i rozterki, reszta jest milczeniem
Fakt Aniu, masz rację - jeśli nie jemu, to komu zaufać ........
Prawdę mówiąc, to wybierając się na tę wizytę liczyłam na więcej konkretów choć nie liczyłam na cud. Człowiek z takim doświadczeniem i praktyką, specjalista od ptaków egzotycznych, nie młody już lekarz na pewno spotkał się z takim lub podobnym przypadkiem. Mógłby ewentualnie spróbować coś zrobić a nie odsyłać na miesięczne czekanie i podawać jedynie witaminę B dla gołębi.
Niestety ale Pan doktor wpadł po prostu już w rutynę
Jak ona ma pić wodę z tą witaminą skoro zalecana jest duża dawka owoców włącznie z arbuzem i cytrusami - a więc większośc wody ?? Duża dawka miękkich, gotowanych warzyw - więc znów duża zawartośc wody..... Surowe warzywa to tez woda, moczone w jogurcie lub soku , granulat, biszkopty - też woda Na samą suchą karme przejść nie mogę bo dieta ma być zbilansowana, róznorodna.... Kwadratura koła normalnie a czas leci....

Poprzedniej właścicielki o nic pytać nie będe bo i tak prawdy nie powie skoro zataiła wówczas, gdy ptaka osobiście odbierałam . Pozbyła się problema, kasę odzyskała i spoko
Teraz sama sobie pluję w brodę i powtarzam : cierp ciało jak żeś chciało .....
  C.d z życia Leona (aleksa) ale już z partnerką
Na kłopoty z upierzeniem wpływ miało wiele czynników. Po pierwsze kołnierz, który nosił prawie miesiąc. Po drugie fakt, iż akurat w czasie gdy nosił kołnierz (to było gdzieś w lipcu), ptak zaczął się pierzyć. Zdaniem dr Kruszewicza, u którego z nim byłem, pierzenie przebiegało przez to nieprawidłowo (zaburzenie pierzenia). Leon dostał jakieś witaminy, które podaje się gołębiom, ale bardzo niechętnie je pił i po tygodniu przestałem go zmuszać do ich zażywania (próbowałem go przechytrzyć dodając lekarstwo do soku z marchwi, za którym on przepada, ale sprytna bestia przejrzała mój fortel :)). Jeśli chodzi o karmienie, to w lecie dawaliśmy mu bardzo zróżnicowany pokarm zawierający praktycznie wszystkie sezonowe owoce i warzywa. A trzecia rzecz, to nerwowe wyskubywanie piór, które pojawiło się u niego jakieś dwa tygodnie temu. Ma mocno wyskubane piórka pod skrzydłami i to właśnie w ciągu ostatnich dwóch tygodni je wyskubał.
Nie jestem specem, ale wydaje mi się, że najbardziej pomoże mu więź z panią papugową :) Więc chyba trzeba po prostu czekać.
P.S. Dziękuję za założenie tego tematu - będę jego stałym czytelnikiem :)
  Projekt Red Nose , rozmnazanie
Suszonych?Gdzie takie cuś kupiłeś?Ja widuje w sklepach tylko takie w kostce.Może nakarmię je glonem nitkowatym ,tego mi nie brakuje


Suszylem juz glony nitkowate, pozniej myslalem ze je pomymlam i bede mial proszek do karmienia. Mylilem sie :)
Co do drozdzy piwowarskich to dluga historia, w skrocie sa to takie granulowane drozdze z milionami witamin (przynajmniej taki jest opis) - jeszcze bardziej w skrocie witaminizowany dodatek do pokarmu dla golebi pocztowych :)
  Mesz - gotowy czy własnej roboty?
W mesza bawię się od ponad roku jak zmieniłam stajnię. Jest trochę z tym zachodu. Gotuję spory kubek siemienia (robię mesza zawsze na dwa konie), do tego dodaję 3 garści lucerny, dwie litrowe miarki otrąb i jedną miarkę śrutowanej kukurydzy (teraz mam kukurydza z jęczmieniem). Do tego dodaje witaminy, biotynę. Wcina że hoho a owies leży w żłobie. Taką mieszankę dostaje raz w tygodniu a co drugi dzień bez siemienia. Siemię i kukurydzę kupuję u pana, który hoduje gołębie. Cena siemienia za 1kg-2,5zł a za kukurydzę za 30 kg 20 zł.
  Nietypowe, domowe hodowle przyrodnicze
Kot pochodzi od gatunków, które polowały - jego przodkowie, w warunkach naturalnych pozyskiwały pokarm - wiadomo w większości mięsny (nie mówiąc o trawie dla spowodowania wymiotów, uzupełnieniu witamin chyba też). Nie kupowały go w sklepie (mimo wszelkim obecnym reklamom, Twój kot kupowałby whiskas; przypomniało mi się: Tato, a Marcin powiedział..) ;). Koty czaiły się na swoje żarcie. Stąd np. przytoczone przeze mnie bawienie się ofiarą - nawet "zdechłą wątróbką" przez kota.

Osobniki, od których wywodzi się pies, także polowały, ale wydaje mi się, że problem dotyczy innej sfery. To my, ludzie, mając pieski, kotki, traktując ich jak swoich przyjaciół, zapominamy o tym, że są zwierzętami i dla nich kodeks moralny ustanowiony przez ludzi nie stanowi przeciwieństwa, by zaatakować gołębia, hodowane brojlery czy inne.

Pies jest ogólnie uznawany za większego kumpla. Bliższego człowiekowi, bardziej oddanego. Zapomina się, że on też może zapolować. Chodź walczy się z tym, poprzez odpowiednie bezagresyjne wychowanie, selekcje różnych ras z różnymi predyspozycjami do tego. Dlatego część psów ruszy się i zagryzie latającą po pokoju mysz, a inna część będzie patrzeć, denerwować się, ale nie zaatakuje. To naruszenie naszych zasad, przez naszego kumpla psa wewnętrznie nas oburza - "Rex, jak mogłeś tak wstrętnie zagryźć tego wróbla!, a fe!". U kotów wydaje się to nam naturalniejsze - częściej widzisz kota, który lata za gołębiami - przynamniej ja. I to, co napisalam wyżej o ich przodkach. Tak mi się wydaje..oczywiście KLUCZĘ ;D
  Darek w żłobku - sukces adaptacji i zdrowotna porażka
tak, Azalko, dzięki, to bardzo miłe. Szkoda, że malutka nie zazna przyjemności chodzenia do żłobka.

Sonko, Kajowi już wczoraj zanikał kaszel. Faszeruję go witaminami. Dzisiaj rano miał taki katar, jaki się ma na zakończenie choroby: po prostu wszystko, co zatykało nos, wylatuje. Chodzi zasmarkany. Zaniosłam Paniom 5 paczek chusteczek. Może starczy?

Czy u Ciebie w żłobku też co miesiąc trzeba donosić 2 papierowe ręczniki kuchenne i paczkę 100 sztuk chusteczek?

Ostatnio też wymyślono zadania plastyczne dla dzieci. Mamy zanieść blok, kredki i farby. Już mieli takie zajęcia, bo Kaj zachowuje się jakby go podmieniono. W domu bawi się w rysowanie, co wcześniej napawało go wstrętem.

Mamy rytuały chodzenia do żłobka i spowrotem: Rano karmi i gania gołębie. Kiedy wracamy, musi na chwilę zajrzeć do osiedlowego sklepu.
A jak ma się Darek?
  Paramyxowiroza (U gołębi)
Paramyxowiroza

Paramyxowiroza co to jest ? Jest to choroba wirusowa, zakaźna. Choroba rozprzeszczenia się poprzez wdychany kurz, w którym znajdują się zarazki. Przez picie zanieczyszczonej wody i spożywanie zatrutego pokarmu. Na tą chorobę chorują osobniki młode, jak i kilkuletnie.

Jakie są pierwsze objawy ? Paramyxowiroza Gołąb traci apetyt, zato spożywa bardzo duże ilości wody. Jego kał wygląda jak nitka oblana wodą. Ptak w trakcie choroby jest bardzo płochliwy.W następnej kolejności jest widzoczne duże zaburzenie czynności układu nerwowego. Są one różnie nasilone od bardzo łagodnych do silnych skrętów głowy. Te skręty uniemożliwiają ptakowi samodzielne pobieranie pokarmu.

Jak zapobiegać ? Jedynym dobrym sposobem na zapobiegnięcie choroby jest zaszczepienie ptaka. Szczepienie powinno odbywac się do 2 tygodni od odłączenie młodego ptaka od rodziców. Z własnego doświadczenie polecam szczepionkę Mycosalmovir. Aby choroba się nie rozprzeszceniła należy owego osobnika oddzielić od stada. Podstawową przyczyną powstania choroby jest brudny gołębnik. Ptaką powinno się apilkować witaminy z grupy B.

MÓJ ARTYKUŁ NIE JEST KOPIĄ POLSKICH JAK I OBCOJĘZYCZNYCH KSIĄŻEK, MAGAZYNÓW, CZASOPISM, STRON WWW ORAZ INNYCH TEKSTÓW PODOBNEGO LUB TEGO SAMEGO TYPU JAK W/W ORAZ ICH TŁUMACZEŃ. JEST TO WYŁĄCZNIE MOJA PRACA INTELEKTUALNA.

Adrian Sieprawski
  Opisy na gg
Ciekawa sprawa będe mógł sie wykazac, ponieważ zawsze sam wymyślam swoje statusy Ostatnio moda na łabędzie :twisted:

''Więcej nie będę się bawił martwymi łabędziami i przestaję zbierać gołębie''

a i to jeszcze mi się podobało:

''Białoruscy uczeni odkryli, że najwięcej witamin jest w... .... .... aptekach''
  dynia i jej właściwości
Gołąb jest twardy dużo może znieść zje i dynie pestki na odrobaczenie a całość na tarce i do karmika witaminy itd. a nóż widelec pomoże? Wyświetl posty z ostatnich:  Wszystkie Posty1 Dzień7 Dni2 Tygodnie1 Miesiąc3 Miesiące6 Miesięcy1 Rok Najpierw StarszeNajpierw Nowsze  Forum Forum PZHGP Strona Główna » NA KAŻDY TEMAT Skocz do:  Wybierz forum PZHGP.pl----------------NA KAŻDY TEMATARCHIWUMPORADYKOMENTARZEKONSULTACJE GOŁĘBIE----------------HODOWLADLA POCZĄTKUJĄCYCHZDROWIELOTY LINKI---------------- 
  Leczenie gołębi sposobami własne roboty
zamysł dobry, ale jeżeli choroba jest ciężka, to trzeba stosować antybiotyki

poza tym niektóre zioła są niesmaczne, więc gołębie raczej niechętnie będą piły z nich odwar

a na temat, czosnek w chlebie do dzioba
szałwia, majeranek, imbir, gorczyca - te zioła mają silne własności dezynfekujące układ pokarmowy, podawać zagniecione w ugniecionym chlebie (takie małe pierogi robić), oczywiscie dawki jak dla małych stworzeń, czyli szczypta

szałwia niszczy witaminę B1, więc osobno trzeba taką podawać przy dłuższym podawaniu szałwii Wyświetl posty z ostatnich:  Wszystkie Posty1 Dzień7 Dni2 Tygodnie1 Miesiąc3 Miesiące6 Miesięcy1 Rok Najpierw StarszeNajpierw Nowsze  Forum Forum PZHGP Strona Główna » ZDROWIE Skocz do:  Wybierz forum PZHGP.pl----------------NA KAŻDY TEMATARCHIWUMPORADYKOMENTARZEKONSULTACJE GOŁĘBIE----------------HODOWLADLA POCZĄTKUJĄCYCHZDROWIELOTY LINKI---------------- 
  Zdrowie gołębi
Witam Panie Jurku.Pana gołebie mają swietne warunki do rozmnażania się.
Sądzę, że przyczyną niepłodności samiczki mogą być zaburzenia hormonalne lub przebyte zapalenie jajnika. W pierwszym przypadku postepowanie może być dwojakie.Pirwsza metoda to izolacja samicy na 10 dni w przyciemnionym pomieszczeniu nastepnie przenosimy ją do ciepłej i jasnej celi. W dawce pokarmowej podajemy około10% skiełkowanego zboża, a w wodzie do picia duże dewki witaminy E i selen. Pp 7-10 dniach łączymy w pare. Drugi sposób to podanie hormonow.Jako pierwszy podajemy preparat o nazwie Receptal, a po 7 dniach np. Foligon.Samica cały czas pozostaje w parze. W wodzia podajemy wit E,A i selen.Gorzej jeżeli w wyniku zapalenia jajnika doszło do zwyrodnienia wówczas niepłodność jest trwała. Pozdrawiam J.J.
  Zdrowie gołębi
Paramyksowiroza . Jest to choroba zakazna i zarazliwa.Rozprzestrzenienie jej w stadzie następuje nie tylko przez bezpośredni kontakt,z ptakami chorymi ale przez zanieczyszczony pokarm i wode . chorują ptaki bardzo młode jak tez kilkuletnie.Zależy od osobnika choroba może trfać od 4 do 8 tygodni. w leczeniu konieczne jest odrobaczenie gołębi,podawanie środków przeciw kokcydiomi i rzęśistkom. Podaje się też leki wzmacniająch organizm.[introwit,Polamiks Z ,Aniron płyn wielo -elektrolitowyDutch Master) Zabużenia nerwowe łagodzi podawanie dużych dawek witamin.B1,B6,C,E .W leczeniu wspomagającym; witamina w tabletkach B1 po0,003-jedna tabletka dziennie na gołębia,w dawce podzielnej,podawaj do dzioba co dziennie,przez 3 tygodnie .raz dziennie witamine B compositum 1 tabletka na 4 ptaki podawac 1 dziennie przez 7 dni. W zapobieganiu tej choroby najbardziej skuteczne są szczepienia ochronne .POZDRAWIAM
  Zdrowie gołębi
Bardzo dziękuję za odpowiedz ,jednak wykluczam salmonelozę gołębie są w bardzo dobrej kondycji i stosuję urozmaiconą karmę a witamin mają pod dostatkiem ,po dokładnym obejrzeniu gołębi okazało się że ojciec tych młodych ma to samo , czy może być to wada genetyczna?.
Chciałem jeszcze dodać że resztę stada jest OK. Jeszcze raz dziękuję I POZDR>
  Gołąbek po paramyksowirozie
Witam serdecznie !

Od trzech miesiąca mam w domu gołębia, którego znalazłam na osiedlowej
drodze. Myślałam, że potrącił go samochód, ale weterynarz stwierdził, że
gołąbek ma paramyksowirozę. Po leczeniu (witaminy) gołąbek już umie dobrze
fruwać, ma apetyt, jest ogólnie w dobrym stanie ,pozostał tylko objaw
kręcenia główką (sporadycznie) i czasami niewielkie kłopoty z utrzymaniem
równowagi lub drżenie ciała.
Czy takiego gołąbka można już wypuścić na wolność, czy poradzi sobie w
naturalnych warunkach ?
Jeżeli tak to czy najlepiej wypuścić go tam , gdzie został znaleziony
(mieszkam około 6 km od miejsca jego znalezienia) ?
Jeśli mogłabym otrzymać jakąś radę
to z góry dziękuję!

Pozdrawiam
Anna Seremak
  Gołąb pocztowy (bezwładne nogi i skrzydła)
Dziś razem z Canis Lupus znalazłuśmy młodego gołębia. Napewno był młody gdyż miał jeszcze pozostałości puchowe i pióra były brązowawe... Leżał na środku drogi rowerowej. Podniosłyśmy go nie mógł stawać na nogi. Nie zaciskał palców (tak jak powinny robić ptaki aby trzymac się na gałezi). Poszłyśmy do weterynarza. Sprawdził jego czucie. Miał czucie, ale nie mógł stawać na nogi, ani nie trzepał skrzydłami. Lekarz podał mu witaminę B. Powiedział, że być może zacznie stawać na nogi, ale to nie jest pewne. Powiedział także, że gołąb mógł się uderzyć i od tego to powstało. Czy mogłaby być jeszcze jakaś inna przyczyna? Czy mógł się taki wykluć? Ale w takim razie jak sobie radził do tej pory? Jakie są szanse, że gołąb zacznie samodzielnie chodzić?
  Material Hodowlany
Witam
po to mamy Forum zeby wymienic doswiadczenia

Przewitaminowanie
wystepuje najczesciej u zwierzat ktorym jest dostarczana pasza
wzbogacana w witaminy lub poprzez przedawkowanie witamin przez hodowce
( np:konie wyscigowe, psy hodowlane , golebie pocztowe,)
u koni moze wystapic u koni sportowych gdzie hodowca liczy na koncowy efekt czyli np. zwyciestwo na wyscigach itp.
Objawy : apatycznosc, rozluzniony stolec,
u klaczy hodowlanych moze doprowadzic do poronien
Mysle ze u hodowcow konikow polskich ta opcja nie ma racji bytu- ale wystepuje - chyba ze hodowca sie pomyli

znalazlem info o przebialkowaniu

przebiałkowanie
to, jak sama nazwa wskazuje za dużo białka. skutki moga być poważne (np wspomniany już ochwat). z tego co widzę coraz częściej konie cierpią na rózne dolegliwości spowodowane przez nadgorliwych właścicieli, którzy zwykłym koniom podają pasze przeznaczone dla koni sportowych. w ogóle koń, który nie jest wyczynowcem nie powinien byc karmiony paszami, bo po co?

Przebiałkowanie może doprowadzić do opojów -Spuchlizna nog

-opoje to najbardziej optymistyczne wyjście, z przebiałkowania może pojawić się coś takiego jak mięśniochwat, zesztywniałe mięśnie, także chyba drgawki, grzejące kopyta...nie jestem specjalistą więc dokładnie nie opisze objawów zresztą gdzies na forum było o mięśniochwacie mówione, ale weterynarz natychmiastowo powinien się zjawić...

pozdrawiam wszystkich hodowcow
samo zycie
jezeli pijesz z umiaren nie zostaniesz alkoholikiem
jezeli uzyjesz narkotyku do znieczulenia bolu nie bedziesz narkomanem
  Ptaki i inne sprawy.
Naliczyłam już 10 gatunków ptaków na swoim balkonie:
1.sierpówka2.gołąb grzywacz3.sikora bogatka
4.sikora modra5.wróbel mazurek6.kos z żoną 7.szpak8.sroka 9.czyżyk(10 sztuk) 10.dzięcioł pstry
Sierpówka - niech Was nie zwiedzie łagodny wygląd.Konkurenta -inną sierpówkę złapała w szpony i wyrżnęła łbem o szybę i odleciał z nim jak jakis jastrząb.No i sierpówka spacyfikowała karmnik i wyżerała wszystkim wszystko.Dzięcioł sobie robił po cichu dziuplę w baranku wielkanocnym .
I ... właściwie po to ten temat snuję.Znalazłam karmę dla gołębi z witaminami za 3 zł kilo.Tania jak dla Tani.Polecam.
No i dla sikorek kolby dla dużych papug są atrakcyjne.
  gołąb - Łódź
Witam wszystkich !
3 dni temu znalazłem gołębia przy bloku , nie uciekał więc mnie to zaniepokoiło i go wziąłem.
Byłem z nim odrazu w AS-ie , gdzie Pani go zbadała i powiedziała , że wszystko ok i dała mu zastrzyk z witamin (chmmm witaminy w zastrzyku ?).
Gołąb niestety kuleje na jedną łapkę , nie jestem weterynarzem , ale jak dla mnie to wygląda to na stan zapalny w stawie (złamanie ? ), w AS-ie mówią , że jest ok ...
Gołąb sam je i pije. ( i to dużo )
Ja niestety wyjeżdżam na początku przyszłego tygodnia , więc szukam kogoś kto mógłby się nim zaopiekować.

(foto w załączniku)
  gołąb - Łódź
Mitar,
Twój gołąb ma chyba tzw. kręciołka ( paramyksowiroza) Takie gołębie mogą żyć, ale z tego co ja wiem, tego się nie wyleczy. Zapobieganie, to szczepienia młodych. U Ciebie za późno...
Musisz go karmić, poić, dawać witaminy (B). To tyle z mojej strony...

Pozdrawiam
  Zwykły, szary gołąb bez lotek w jednym skrzydle.
Witam! Przedwczoraj znalazłam na trawie bardzo osłabionego gołębia - nie miał siły poderwać się do lotu i nie chciał nic jeść. Okazało się, że brakuje mu lotek w prawym skrzydle. Od wczoraj pije lekarstwo z witaminami, które przepisał mu weterynarz. Pije chętnie i zaczął jeść. Generalnie wydaje się, że jest już w troszkę lepszej formie ale... nie wiem co dalej z nim zrobić bo mieszkam w bloku. Lotki może kiedyś odrosną i ptak będzie w pełni sprawny, ale to potrwa dość długo. Nie chcę oddawać go przypadkowej osobie, by nie skończył w rosole... Gdzie mogę szukać pomocy w szukaniu przyjaznego gołębnika dla niego?
  Dziwna sprawa z gołębiem...
Nie dawaj ptakom ryżu !!!!!!! Bo pęcznieje im w żołądku i mogą od tego paść

Nie wiem czy to tak jest
Wiem natomiast, że niewskazane jest podawanie ptakom suszonych owoców, ponieważ owoce takie pęcznieja w wolu ptaka i moze dojśc do nieszczęścia - źródło: Pomagamy ptakom - Dr A. Kruszewicz.

Jeśli chodzi o ryż (łuskany), to wydaje mi się, że jest on niewskazany do karmienia ptaków (gołębi) z tego wzgledu, że nie zawiera witamin grupy B, a ptaki są szczególnie wrażliwe na niedobór tych witamin.
  młody grzywacz
marta_znawca, były w ubiegłym roku wątki o gołębiach, przeczytaj, może jakieś porady wykorzystasz.
http://klubciconia.avx.pl...c10ddcb00bb92f9

http://klubciconia.avx.pl...c10ddcb00bb92f9

Gołęgie są bardzo wrażliwe na brak witaminy B.

Powodzenia w rehabilitacji podopiecznego.
  Jak to jest z niedoborem wapnia ?
Witam.
Należy jeszcze dodać że jak każdy drapieżca (nawet czworonożne)zaczyna konsumpcję od tzw.miękkiego.Czyli od podbrzusza.A tam jest najwięcej witamin.
Utracona zdobycz Sokoła.
Przepraszam za kombinerki i nóż w tle ale zabiera się obrączki gołębią domowym i wychodzi z tego statystyka.Zwróć uwagę na wygryzioną wolę ptaka i podbrzusze. Pozdrawiam,Mikesz.

  Skarmiane rośliny.
Wszystcy mówimy o roślinach rosnących w wolierach i obok, a przecierz to czym karmimy swoje ptaki-w większości to też rośliny. Otórz chciał bym by każdy sie wypowiedział czym karmi swoje ptaki?
Może zacznę. Otóż,oprócz powszechnie znanych zbóż jakimi są pszenica,owies,kukurydza,słonecznik-stosuję konopie,proso,len,rzepak,kardi,sorgo i jeszcze kilka tam innych występujących w mieszankach dla gołębi. Moim ptakom podaję tez posiekaną kapustę,tarkowaną marczew,cebulę,czosnek, gotowane ziemniaki-jednakże nie wszystkie ptaki u mnie je jedzą.Mieszam je ze śrutą sojową,zieleniną i dodaję witaminy. Podaję tez ptakom siekane buraki i brukiew, a także ogórki,pomodory,dynie. Z owocy daję te które są dostępne w danej porze roku-staram się podawać różne dodając tez i dzikie owoce jak:gług,jarzębina,czarny bez,maliny i jerzyny,buczynę, żołędzie.
Nie wszystko to podaję codziennie i bez przerwy,gdyż na niektóre trzeba poczekać aż urosną,inne zaś nie są tak często wszędzie dostępne,a niektóre zaś nie wolno często i w dużych ilościach podawać.
Z zieleniny najczęściej podaję im mlecz,trawy i konieczynę. Następnie w miarę możliwości i dostępu,podaję lucernę,liście buraków (w tym też całe ćwikłowe),krwawnik,szpinak.
  Proso zielone
Proso zielone:
Jest jednym z popularniejszych importowanych pros do naszego kraju. Stosuje się je przede wszystkim w żywieniu małych ptaków egzotycznych, ale także papug, gołębi egzotycznych i hodowlanych, a także drobiu. Skiełkowane zawiera więcej witamin i jest chętniej zjadane przez ptaki. Nie ma problemu z zakupem tego ziarna. Ceny są podobne do cen innych nasion z tej grupy.

Czy stosujecie to ziarno w karmieniu waszych ptaków, czy dużo go podajecie czy może ptaki nie chcą go za wiele zjadac?


http://hodowlapapug.pl/?c...act=show&id=244
  Paramyxowiroza
Z tego co wiem, to podatne są na tego wirusa gołębie, w leczeniu (nie jestem na 100% pewien) podaje się witaminy z grupy B.
Czytałem, że dobrym sposobem na sprawdzenie czy to ta choroba jest upuszczenie gołębia z niewielkiej wysokości na podłogę kilka razy i jeżeli zawsze będzie skręcał w tę samą stronę to paramyxowiroza jeżeli raz w jedną raz w drugą to inna choroba układu nerwowego.
  CHOROBA
Ospa ptaków, ospodyfteria, ospobłonica, zakaźna choroba indyków, kur, gołębi i kanarków atakująca głównie ptaki młode, wywoływana przez wirusy z rodzaju Avipoxvirus.

Objawia się wysypką na nieopierzonych częściach głowy, czasem pod skrzydłami i na nogach, pozostawiającą liczne strupy. W postaci dyfteroidalnej, spotykanej zazwyczaj u kur, występuje błoniasty żółtawy nalot na błonach śluzowych przełyku (śmierć ptaka przez uduszenie).

Leczenie zastrzykami detreomycyny i podawaniem witamin B12, C i D3. Stosuje się szczepienia profilaktyczne.

http://portalwiedzy.onet....akow,haslo.html
  Ciężkie choroby u drobiu
Jeden z preparatów jaki stosuje profilaktycznie. Jest też mięta

PŁYNNY ZIOŁOWY DODATEK DLA GOŁĘBI

Wskazania:
Profilaktyka chronicznych stanów zapalnych układu oddechowego, biegunki na tle adenowirozy, paramyksowirozy. W okresie letnich upałów poprawia komfort oddychania (zianie ptaków).

Działanie:
Stosuje się u gołębi we wszystkich sytuacjach zagrożeń oddechowych (duszność, kichanie, katar). Wyciągi ziołowe zawierają wiele czynnych substancji, w tym związki o charakterze antyoksydacyjnym i antyseptycznym. Obecność ich zapobiega rozwojowi procesów zapalnych w układzie oddechowym i przewodzie pokarmowym. Działa ściągająco na nabłonek przewodu pokarmowego, zapobiega to wchłanianiu się toksyn a jednocześnie stymuluje wydzielanie soków trawiennych. Obecność witaminy C i mikroelementów przyczynia się do prawidłowego rozwoju i poprawia odporność organizmu.

Skład:
Wyciąg z eukaliptusa, wyciąg z igliwia sosny, wyciągi z ziół rozmarynu, mięty pieprzowej, tymianku, szałwi, majeranku, bazyli, czombru ogrodowego, witamina C 1000 mg, mangan 30 mg, jodek potasu 10 mg.

Sposób użycia:
Preparat rozpuścić w wodzie do picia w ilości 15 ml (1 nakrętka) na 1 litr lub 1 kg ziarna. Profilaktycznie 1-2 razy w tygodniu. Leczniczo podawać przez 3-5 dni.

Przechowywać w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu.
  Dziobanie i kanibalizm wśród młodzierzy.
Kamilo22, wolierka nawet sporawa ale jak można wywnioskować to chyba mają jakieś braki pokarmowe. Powinieneś urozmaicić ptakom pokarm, podawać zielonki i coś do dziobania jak np. gryty, kostki mineralne (jak dla gołębi),urozmaicić o minerały ogólnie i witaminy, jabłka, buraki. Ogólnie coś dla urozmaicenia im czasu oraz porobić schowki gdzie ptaki prześladowane mogą się schować, np. z gałęzi sosnowych, świerkowych- szałasy.
  potrzebuję pomocy młode dziwnie się zachowują
nierozłączki czerwonoczelne, lutino i pastel niebieski , rodzice pastel a w pokoleniu następczym wyszły 2 pastelki aqwamaryna i 2 lutino żółte.
Raczej nie, gdyż dwa pozostałe młode zachowują się zupełnie inaczej. Na razie Tata dał im witaminy b6 tak jak gołębiom - zobaczymy co dalej , maluchy powoli zaczynają zbierać się do wychodzenia z gniazda .
  Loty gołębi pocztowych
Gołębie w okresie lotowym dostają specjalna mieszankę ziaren dawkowaną na ilość lotników do picia dostają tez różne witaminy a co do ciasnych kabin to przecież tam sa sami hodowcy i nie pozwala aby ptaki sie gniotły bo to są ich ptaki na które będą czekać,a co do jastrzębi to i koło domu ci złapie ptaka bo wie gdzie najczęściej latają i siedzą
  Pytanie w sprawie pewnego preparatu
Witam. Jak kupowałem kanarka gdzieś rok temu to dostałem od hodowcy taki preparat Biosupervit Sol. Co myślicie o tym preparacie ?? Spróbować to podać. Tylko inno wyczytałem, że to dla gołębi. Jakie wy macie na ten temat zdanie ?? Strasznie dużo witamin ma ten preparat

Skład:
Witamina A
Witamina D3
Witamina E
Witamina B1
Witamina B2
Witamina B3
Witamina B5
Witamina B6
Witamina B12
Witamina H
Witamina K3
Kwas foliowy
Chlorek magnezowy
Chlorek kobaltu
Siarczan miedzi
Siarczan cynku
Siarczan manganu
Chlorek choliny
Metionina
Lizyna
Walina
Izoleucyna
Leucyna
Seryna
Glicyna
Histydyna
Arginina
Treonina
Alanina
Prolina
Tyrozyna
Hydroxylizyna
Fenyloalanina
Kwas asparaginowy
Kwas glutaminowy
Hydroxyprolina
Inozytol
Vehiculum ad

Może już oto się kiedyś pytałem na starym forum :) ale pytanie można powtórzyc na tym :) Może ktoś używa to.
  Moj kanarek jest pijany...
A możesz mi napisać od czego? Co spowodowało ze tak się stało? Jak narazie sam je tylko musiałam mu jedzenie znieść na dół bo nie miał siły podskoczyć... Ale mam wrażenie ze jest lepiej bo gdy do niego mówiłam to popiskiwał...
to jest wirus jak kazy jeden bierze sie z powietrza głownie atakuje gołębie ale zdazaja sie przypadki ze i kanarki dostaja "kręciolka",to jest tylko moje przypuszczenie ,mozliwe i mam nadzieje ze twojemu kanarkowi dolega cos innego. a ty masz cos o tej chorobie

Paramyksowiroza (kręciek) kanarki
Przyczyny choroby:

wirus spokrewniony z wirusem pomoru drobiu.
Objawy kliniczne choroby:

zaburzenia w koordynacji ruchowej,
zaburzenia równowagi.
Leczenie:

sztuczne dokarmianie,
zwiększenie dawki witamin, zwłaszcza z grupy B.
  Jajko
A poco podawać psu gotowane jajko ? wysoka temperatura podczas gotowania zabija wszystkie witaminy więc bez sensu jest podawanie psu ugotowanego,mój dostaje albo gołębie albo przepiórcze zrobione w kogiel-mogiel,czyli żółtko razem z białkiem i sierść ma cudowną raz że mniej wypada,jest miększa to ślicznie błyszczy w słońcu
  Żywienie pawi
Dorosłe ptaki dostają jako podstawa pszenicę i dwa razy w tygodniu gotową mieszankę dla gołębi składającą się conajmniej 15-20 składników . Oprócz tego podają im prawie wszystko co znajduje się w sadzie czy ogródku m.in porzeczki , jabłka , agrest i inne owoce , oraz z warzyw przedewszystkim marchew i po trochu buraka cz kalarepy . Nie zapomnij także o zieleninie - u mnie bardzo ją lubią .
Co do młodych osobników dostają oprócz zwykłej wody do picia dwa razy w tygodniu wodę z witaminami , a jeżeli chodzi o paszę to do około 3 miesięcy dostają paszę dla indyków , a powyżej czwartego miesiąca wprowadzam powoli pszenicę.
  Salmonelloza.
Witam.Miałem tą chorobe.Niestety u mnie wytępiła 5 gołębi.Poradziłem sobie z nią na szczęscie, regularnie sprzątając gołębnik.Do wody podawałem 3 dni enrofloxacyne 10% w dawce 2 ml na 1 litr wody, przez 3-14 dni w dawce 1ml na 1 litr wody.Dezynfekcja, 2 dni przerwy i przez 4 dni witamine B-complex w dawce 0,5ml na 1litr wody(zwiększona dawka).Po kuracji znowu wydenzyfekowalem gołębnik.Teraz sprzątam co 2 dni,co miesiac odświezam enrofloxacyną i podaje rozne grity witaminy itp.Od tego czasu wszystko jest w porządku. ;-)
  Mykoplazma
Witam!
Trafiłeś w punkt. Aby wyeliminować u siebie mykoplazmę przestrzegałem kilku żelaznych zasad.
1. Trzeba utrzymywać stado w dobrej kondycji. Bo tylko kurki (bażanty, przepiórki, kaczki etc) które są dobrze pielęgnowane i dostają odpowiedni zestaw białka, witamin i aminokwasów będą zadowolone i odporne na choroby.
2. Karygodny błąd: kupowanie na bazarach, targach z byle jakiego źródła. Ja kupuję tylko u renomowanych hodowców. A nawet jeżeli mamy dobre zdanie o swoim koledze to i tak zawsze trzeba poddać kurki czy bażanty kwarantannie
3. Szczepienia. Wyobraźcie sobie, że w zeszłym roku, zdeterminowany chęcią pozbycia się mykoplazmy w stadzie, zaszczepiłem swoje czubatki szczepionką dla gołębi - mykoplamowirem (chyba nie przekręciłem nazwy). Zadziałało.
A przy okazji wiecie po czym ja osobiście poznaję dobrego hodowcę?
A mianowicie po tym, czy potrafi przyznać się do błędów. Bardzo nie lubię ściemniaczy, u których wszystko jest cacy. Choroby były, są i będą zawsze.
Pozdrawiam
Stanisław Roszkowski
  choroba, pomóżcie
w ostatnim przypadku był to młody orlik. Był to młody, silny, żwawy gołąb, można powiedzieć że byłem z niego dumny. Nagle z dnia na dzień przestał latać, był ospały, praktycznie nie zlatywał na dół żeby zjeść nie mówiąc już by wylatywał z gołębnika.
Po jakiś dwóch dniach strasznie schudł i zułważyłem zielony charakterystycny kał więc odrazu przeniosłem go do domu. W domu go karmiłem, podwałem antybiotyk w dość silnych ilościach. Trzymałem go tak dwa dni może trzy i ostatniego niestety. Dość charakterystyczny pamietam zapach, ponadto w tym jak i poprzednich przypadkach ostatniego dnia nagle sie poprawiło - nie był już ospały ale żwawszy iw ogóle także zastanawiałem się czy go nie wpuścić z powrotem do gołebnika za jakiś dzień. taka choroba zdażyła sie jakieś 4 razy ale przypominam sobie że w jednym przypadku udało się wyjśc dzięki mojej szybkiej interwencji. Na całe szczęście długo (ponad pół roku) nie mam juz nawet objawów dzięki podawaniu profilaktycznie antybiotyku raz na dwa tygodnie oraz witamin (w obu przpadkach płynne - jeśli kogoś to interesuje moge podać nazwy bo antybiotyk naprawde dobry).
  Ratunek dla gołębia (co doradzicie)
Witam. Z opisanych objawów wynika, ze ptak ma zaburzenia równowagi i kłopoty z orientacją w locie a może to oznaczać że zaatakował go wirus paramyxo powodujący tzw. kręćka. jest to grożna choroba wirusowa powodująca, ze ptak w momentach stresu zatacza się, przewraca, czasami wykręca nienaturalnie szyję tak , że głowę zarzuca na plecy lub chowa pod skrzydło. Oczywiście choroba może przebiegać łagodniej, czasem prawie bezobjawowo. Podobne objawy wywołac może również postać nerwowa salmonellozy, w każdym razie radzę udać się do weta. O ile salmonellozę daje się leczyć, o tyle wirus paramyxo sam w sobie jest nieuleczalny, zwalczyć go moze sam organizm ptaka.Ptaka z paramyxo należy więc dobrze żywić, jeśli nie moze sam pobierać pokarmu konieczne jest karmienie ręcznię. Trzeba też zadbać by ptak pił, czasami również udzielić przy tym pomocy. Należy go na początek odrobaczyć, podać środek przeciw rzęsistkom ( ja w podobnych przypadkach podaję Spartrix- 1 tabletkę i to załatwia sprawę). Leczenie wirusa polega na podawaniu witamin z grupy B , tabletki takie jak dla ludzi bezpośrednio do dzioba. Z moich doświadczeń wiem, ze 2/3 ptaków z paramixo da się wyleczyć. Podaję codziennie 1 tabl. wit E, 1 wit B6, 1/2 tabl. B complex i tak przez 2 tygodnie. jeśli objawy nie ustąpią w tym czasie, to ptak raczej już nie wyzdrowieje, należy jednak podawać jeszcze B comp. przez jakiś czas. Czasami po paramyxo pozostaje ptakowi przechylona na bok głowa, czasami zaburzenia sprawności lotowej lub dziwne ruchy głową, w połowie przypadków gołębie wracają do pełnej sprawności.W każdym razie wizyta u weta wydaje się konieczna, bo tylko on postawi skuteczną diagnozę.
  Ratunek dla gołębia (co doradzicie)
Witam,
koleżanka wczoraj znalazła gołębia. Siedział przy murze bloku, nie uciekał, widać było, że coś jest z nim nie tak, więc go wzięła, żeby nie został kocim / psim obiadem. Wsadzony do klatki. Gołąb skulkowany i napuszony na "szyszkę", siedzący w jednej pozycji, zobojętniały na to co się z nim dzieje, bez apetytu, odchody lekko wodniste powędrował do weta. Wet dał nam enrofloksacynę do podawania dodziobowo (jako antybiotyk o najszerszym spektrum działania) i życzył powodzenia. Ptak dostał wczoraj dawkę, przeżył noc, skubnął trochę chleba (nic innego nie zdążyłyśmy wczoraj kupić), wydaje nam się, że widać było rano ledwo zauważalną poprawę. Gdy piszę ten post nie wiem jaki jest jego stan, gdyż jesteśmy w pracy. Nie miał ani wczoraj ani dziś skrętu głowki, czy czegoś takiego siedzi jak posąg z dziobem na piersi. I tu mam kilka pytań. Aktualnie przebywa w piwnicy (ciepłej) nie mamy możliwości wziąc go do domu gdyż koleżanka ma koty a ja papugi. Gdybym wyekspediowała papugi do rodziców i wzięła go do domu, czy po powrocie do domu papugi mogłyby coś złapać gdy gołębia już nie będzie ? Czy też piwnica nie jest aż taka zła ? Co jeszcze można dla niego zrobić, nie wiem jakieś środki wzmacniające, witaminy ? Kupiłam mu dziś pszenicę, kukurydzę i takie tam w gołębiowym sklepie. Mam nadzieję, że jeszcze żyje ... Proszę o jakieś wskazówki, bardzo leży nam na sercu los tego ptaka
  Ratunek dla gołębia (co doradzicie)

Prosze o porade . W pazdzierniku znalazlam na ulicy miasta postrzelonego , mlodego golabka . Jeszcze nie umial gurgac , tylko piszczal. Mial zlamane prawe skrzydlo , dwie rany postrzalowe tulowia , ale bez uszkodzenia organow wewnetrznych .
Poszlam z nim do lekarza . Dostal antybiotyk , zostal odrobaczony i dostal witaminy , wszystko w zastrzyku .
4 tygodnie trzymalam go w ciasnej skrzyneczce , bo tak kazal weterynarz . Az sie skrzydelko zroslo . Troszke opada mu , ale jest zrosniete .
Golabek mieszka u mnie w pokoju . Moze fruwac pod sufit (2m50cm) , lata na szafe , mam tez inne ptaki , siedzi im na klatkach . Bardzo lubi siedziec na kwiatach na parapecie i godzinami patrzy przez okno .
Moj problem jest taki , ze musze sie zdecydowac , co z nim na wiosne zrobic .
On umie fruwac i w trakcie , w powietrzu , zmienic kierunek . Czyli nie jest zle .
Ale czy on moze na wolnosci tak wysoko fruwac , ze nie padnie ofiara kota albo lisa ?
Nie wiem , co robic . Szkoda mi go , jak tak tesknie patrzy przez okno . Moge go zostawic u mnie na balkonie , jesli jest to dla niego bezpieczniejsze .
Ale lepiej byloby dla niego zyc na wolnosci .
To golab dziki .
Czy ktos juz mial taki przypadek i moze mi poradzic , co z nim zrobic ?
Czy on da sobie rade na wolnosci ?
Jak sprawdzic , czy on moze wysoko fruwac? Jesli nie moze , to jak go potem zlapac? Ja mieszkam na 8 pietrze .
  Ratunek dla gołębia (co doradzicie)
Prosze o porade . W pazdzierniku znalazlam na ulicy miasta postrzelonego , mlodego golabka . Jeszcze nie umial gurgac , tylko piszczal. Mial zlamane prawe skrzydlo , dwie rany postrzalowe tulowia , ale bez uszkodzenia organow wewnetrznych .
Poszlam z nim do lekarza . Dostal antybiotyk , zostal odrobaczony i dostal witaminy , wszystko w zastrzyku .
4 tygodnie trzymalam go w ciasnej skrzyneczce , bo tak kazal weterynarz . Az sie skrzydelko zroslo . Troszke opada mu , ale jest zrosniete .
Golabek mieszka u mnie w pokoju . Moze fruwac pod sufit (2m50cm) , lata na szafe , mam tez inne ptaki , siedzi im na klatkach . Bardzo lubi siedziec na kwiatach na parapecie i godzinami patrzy przez okno .
Moj problem jest taki , ze musze sie zdecydowac , co z nim na wiosne zrobic .
On umie fruwac i w trakcie , w powietrzu , zmienic kierunek . Czyli nie jest zle .
Ale czy on moze na wolnosci tak wysoko fruwac , ze nie padnie ofiara kota albo lisa ?
Nie wiem , co robic . Szkoda mi go , jak tak tesknie patrzy przez okno . Moge go zostawic u mnie na balkonie , jesli jest to dla niego bezpieczniejsze .
Ale lepiej byloby dla niego zyc na wolnosci .
To golab dziki .
Czy ktos juz mial taki przypadek i moze mi poradzic , co z nim zrobic ?
Czy on da sobie rade na wolnosci ?
Jak sprawdzic , czy on moze wysoko fruwac? Jesli nie moze , to jak go potem zlapac? Ja mieszkam na 8 pietrze .

Na dole zamieszczam jego fotki . Czy ktos mi moze powiedziec , co to za rasa?

Jesli golebie wedruja gdzies na zime , to ja sie obawiam , ze ten moj nie da rady po tym zlamaniu . Chyba go sobie zatrzymam .
  Młody gołąb- proszę o rady co mam z nim zrobić
Bardzo dziekuje za tak fachowe rady . Dokladnie o to mi chodzilo.
Slyszalam , ze golebiom jest potrzebny piasek, ale nie wiedzialam o co z nim chodzi.
Witaminy kupie w takim razie jak najszybciej i bede mu podawala.
Ptaszek codziennie rozciaga skrzydelka i nimi sobie macha. A rano zaraz po wschodzie slonca, slysze, jak sobie grucha . Jest naprawde fajny.
Zal mi go, bo zauwazylam, ze nie lubi samotnosci..... Zawsze , kiedy wchodze do niego ( siedzi w lazience, bo mam w domu dwie kotki ) , to wyciaga ciekawie szyjke i oka ze mnie nie spuszcza. A kiedy wychodze..... zaczyna wariowac ... i wtedy wlasnie ten wirus widac najlepiej.... kreci sie w kolko i strasznie wykreca szyjke, a glowka wymachuje wtedy , az zal patrzec..... .
Postaram sie zadbac o niego jak najlepiej.
Dno klatki ma wyscielone sianem i zmieniam je co 3 - 4 dni.
Czy podawac mu rowniez jakies owoce ? I w jakiej formie ?
Ziarna kupuje juz gotowe - mieszanki dla golebi - w sklepie zoologicznym.
Czy w tej wolierze ( ktora mu wiosna zbudujemy ) moze zostac na kolejna zime, czy lepiej go zabrac do domu ? To co prawda jeszcze rok, ale juz bym chciala wiedziec, bo od tego bedzie tez musialo byc uzaleznione miejsce, w ktorym stanie wiosna woliera.
Dziekuje bardzo za wszelkie rady i pozdrawiam.

A jak poznac, czy to chlopiec czy dziewczynka ?
Nadalam mu imie Klemens.... ale moze to Klementynka ....... ?
Wyczytalam, ze golebie ( akurat te dzikie ) zyja do 3 lat. Czy tak jest ?
  Młody gołąb- proszę o rady co mam z nim zrobić
Witam!
Jestem hodowca Golebi mam nadzieje ze piszac tego Posta nie jest za puzno. Czytajac Pani post wyzej tzn "wykreca glowke" itd. moge stwierdzic ze to Kreciek. W przypadku tej choroby mozna ptaka uratowac co nalezy robic, a otoz musi go Pani karmic, poic i co najwazniejsze podawac duzo witaminy B. Leczenie moze byc dlugotrwale lecz mozna mu uratowac zycie.
  Gołębie Pocztowe

wg mnie 300 sztuk golebi to zdecydowane przepelnienie golebnika. liczy sie jakosc a nie ilosc daje sie wtedy lepsze jedzenie, witaminy i inne. jest mniej chorob. mimo ze pana ojciec jest czolowym hodowca w kraju to twiedze ze ilosc, ktora pan preferuje, jest za duza bo wyznaczona ilosc golebi punktuje.
  NOWY GOŁĘBNIK!!!!!!
Czasami się to zdarza. Bywa,że samica jest bezpłodna i nie znosi jajek w ogóle. Czasami samica nadmiernie eksploatowana w poprzednim sezonie może przez dłuższy czas nie znieść jajek.Dzieje się tak z powodu podbierania jaj od wartościowej pary i podkładania ich innym parom (mamkom) w celu wychowania większej ilości młodych po tej parze.Przyczyn bezpłodności może być wiele. Spowodować ją może zapalenie dróg płciowych wywołane infekcją bakteryjną,mogą to być powikłania po przebytej chorobie itp. W sporadycznych przypadkach idzie bezpłodność wyleczyć, na przykład przez podawanie samicy witaminy E. Niekiedy młode samice, które po raz pierwszy są w parze budują gniazdo, siadają na nim, ale jajek nie znoszą. Jeśli sytuacja taka się powtórzy, można samicę pobudzić do lęgów podkładając jej do wysiedzenia jajka od innej pary. W ok. 50 % przypadków młoda samica pobudzona przez wylęg i odchowanie młódków z podłożonych jajek w następnym cyklu lęgowym zniesie jajka i będzie normalnie się lęgła. W hodowlach gołębi słabo odchowujących potomstwo, np. krótkodziobych bezpłodna samica nie jest problemem.Co więcej wielu hodowców stosujących mamki specjalnie poszukuje bezpłodnych samic bo są one , pomijając nieliczne wyjątki, idealnymi mamkami. Samica taka, gdy już się zasiedzi na gnieżdzie (ok. 3-4 dni), przyjmuje zarówno jajka, jaki młode i to nie tylko ledwo wyklute jedno- czy dwudniowe ale także starsze, np. tygodniowe czy dziesięciodniowe i dba o nie często lepiej niż samica płodna o własne młode.
  Zachowanie przepiórek...
ja kupilem pierw cztery zaplacilem za nie 20zl(byly wtedy w trzecim tygodniu zycia,trzy kurki i kogut tej samej masci)potem kogut miał niedobur witamin i mu noge w zgieciu rozsadzilo jak balon ,poszlem do dziadka i mu ukrecil leb bo nie bylo juz ratunku;( ,nastepnie kupilem na allegro jajka 6(trzy byly stluczone)i z jednego wyklula sie kurka pod golebiami,nastepnie kumpel taty (egzotyk)zakupil nam bialego samca w cenie 4zl,dal on poczatek dwom kurkom i jednemu kogutowi(podstawowej masci),byly jeszcze dwa ale golebie byly juz duze i samice niedogrzewaly ich ,jeden padl z tego powogu ze mu niepomoglismy(jestemjeszcze w tym raczkujacy )a drugiego moja babcia uwolnila z jajka (byl bialy,jeszcze zoltka niewciagnol przez niedogrzanie,)wyklul sie puzno bo 22 dnia,niestety nie przezył,kurki juz dojzaly i nosza ze swoimi matkami jajka (codziennie)a sa w nieogrzewanym chlewie wraz z krulikasmi

[ Dodano: 2007-12-30, 20:54 ]
  Padają młodziaki gołębi.
Witam od pewnego czasu mam problem z odchowaniem młdych karierów.Gdy zaczynaja porasta w pióra zaczynaja gwałtownie chudnąć są osowiałe i po 2-3 dniach padaja z pełnym wolem.Stosowałem ogólnie antybiotyki, Avimetronid, podaje regularnie witaminy i wszystkie suplementy potrrzebne gołebiom do prawidłowego rozwoju.Niestety brak oznak poprawy. Utraciłem w ten sposób ok 15 młodziaków, na dorosłych osobnikach nie zaobserwowałem żadenych niepokojącyh objawów. Bardzo prosiłbym o porade czym i jak leczyć.
  proszę o poradę- kurka czubatka
Ta przypadłość może mieć różne przyczyny i nie jest do końca wyjaśniona. Jest dosyć często spotykana u czubatek. Może mieć podłoże na tle wirusowym lub nerwowym związanym z jakimś urazem mechanicznym, na które kury czubate są bardzo wrażliwe. U gołębi skutecznym zabezpieczeniem w przypadku infekcji wirusowej są profilaktyczne szczepienia. Natomiast nie słyszałem aby taka szczepionka była produkowana dla kur. Osobiście wszystkie swoje kury szczepiłem "mykoplazmovirem", który zabezpiecza dodatkowo od mykoplazmy i salmonelozy. Chociaż szczepionka ta nie jest przeznaczona dla gołębi to jednak zauważyłem jej wysoką skuteczność również przy kurach.
Gdyby Twój "kręciek" miał podłoże "nerwowe" to skuteczne jest podawanie komplektsu witamin z grupy B. Najlepiej w injekcji.
  Padają pisklaki przepiórek
Pięć dni temu wykłuły mi się w wsposób naturalny przepiórki (prawie naturalny pod gołębiem) niestety dwie z nich dziś padły i nie wiem dlaczego .Są przechowywane w drewninym pudełku na dole maja piasek i oświetlane sa lampą ,oczywiście w zamkniętym pomieszczeniu na ogródku.Są to moje pierwsze pisklaki więc może ktoś może mi pomóc póki jeszcze dwa zostały.gdzie bląd albo może powinnam jakieś witaminy dawać ?? albo szczepionki ?? Do jedzenia dostaja ziarna jajko ,skorupki ,pokrzywę i ziarna oczywiscie a i biały ser
  Sałata i kapusta
Raz w tygodniu podaję moim ptakom kiszoną kapustę w sałatce warzywno – owocowej, „zakraszonej” olejem lnianym, octem czosnkowym i odrobiną cukru. Ptaszki traktują to jak przysmak . Kiszona kapusta to magazyn życiodajnych biopierwiastków i wielu cennych witamin, tym samym jest dużo zdrowsza niż surowa .Niewielkie zjadane ilości sałatki a więc i kapusty, i zawartej w niej soli, nie powinny wpłynąć ujemnie na pracę nerek. Nadmiar soli wywołuje skazę moczanową u ptaków. Dziwne jest ,że gołębie pomimo zapewnienia im gastrolitów bardzo chętnie „urzędują” na zasolonych poboczach jezdni ‘wydziobując’ pozostały piach. Nie polecam podawania kapusty tzw. szybko kiszonej , ta poza kapustą (niedokiszoną), posiada duże ilości sody spożywczej , pseudo zakwaszacze ,prócz istotnego kwasu mlekowego.
  ZABURZENIA ROZWOJU I PSYCHIKI - KUR, KACZEK i innych ptaków!
Paramyksowiroza tzw. kręciek – atakuje m.in. układ nerwowy, nerki. Objawy nerwowe – wykręcanie głowy i utrata równowagi.

PARAMYXOWIROZA

Charakterystyka ogólna choroby:
Wirusowa choroba zakażna. Wirus rozprzestrzenia się z jednego ptaka na następnego ptaka. Znajduje się również w kurzu wdychanym przez zwierzęta, może zanieczyszczać pokarm i wodę. Choroba atakuje zarówno osobniki młode jak i dorosłe.

Objawy i przebieg choroby:
Jednym z pierwszych objawów paramyxowirozy jest zwiększona płochliwość gołębi, osłabienie apetytu, wzrost pragnienia. Póżniej następuje biegunka a następnie zaburzenia ze strony centralnego układu nerwowego - skręcenie szyi, paraliż, nieskoordynowane ruchy,zabórzenie równowagi. Niektóre ptaki zaaktakowane paramyxowirozą padają bardzo szybko, inne żyją dłużej, wykazując jednak niedowłady czynnościowe do końca swojego życia. Bardzo rzadko zdarza się by gołąb wyzdrowiał całkowicie.

Leczenie ptaków i profilkatyka:
Zasadniczo nie ma skutecznych środków zwalczajacych tę chorobę. W trakcie choroby należy podawać witaminy z grupy B. Najskuteczniejszym sposobem zapobiegania chorobie jest stosowanie szczepień ochronnych. Powinno się je wykonywać jak najwcześniej, jeszcze przed odsadzeniem młodych od rodziców (w 21 - 23 dniu życia).

http://www.kurnik.iq.pl/t...light=kr%EAciek
  Przepiórka problemy z nogami
Wykluły sie cztery przepiorki jedna niestety nie staje na nogi ma je rozwarte .Wyczytałam że należy owinąć platrem lekarskim na 24 h ale czy to napewno nie zaszkodzi ona jest taka malutka i takie ma tyci nóżki ma tylko trzy dni.Czytałam rownież że należy podać witaminę D.Proszę o informację może póki jest taka młodziutka da sie jej pomóż.
Prosze tez o informację czy to moze być wina tego że wysiadywał jajka gołąb ?? Choć pozostałe trzy są zdrowe. Dodam jeszcze że ma apetyt i mimo tego że się czolga to jest bardzo ruchliwa
  Ariovital
Nam udało się to kupić na ostatniej wystawie w Poznaniu, kosztowało około 25 zł, ale starczyło na prawie 2 miesiące. Niestety wpisując w wyszukiwarkę www hasło ariovital, pokazuje mi się pokarm dla gołębi podejrzewam, że firma robi też witaminy pod tą samą nazwą właśnie dla tych ptaków, tylko, że tego produktu który ja mam nigdzie nie mogę znaleźć. Jeśli odnajdę ulotki reklamowe tej firmy, podam Ci na forum jej adres www.
  Czy papugi powinny mieć dostęp do piasku ?
piszecie żeby przygotować piasek należy go wyprażyć, no a ja do wysypania wszystkich wolier i klatek potrzebuje ponad 2 tony piasku to co znaczy że po kolei mam po trochu prażyć w piekarniku , no a druga sprawa wiadomo że w takiej ilości nie kupuje go w sklepie zologicznym, używam zwykłego piasku do murowania, a fachowo nazywa się żwirek płukany, biorę zawsze z tego samego miejsca no i o skażeniu raczej nie ma mowy bo podaje go gołębią z wymieszanymi witaminami i minerałami a gdyby był skażony to raczej wszystkie gołębie padły by mi
  LEKI
witam
hodowle papug zawsze troszkę porównuje do hodwli gołębi (je też mam) chociaż bardzo się różnią, receptą ładnej, udanej i zdrowej, a za czym idzie cieszącej oko, hodowli gołębi jest podawanie regularnie witamin, minerałów oraz leków zapobiegawczo na różnego rodzaju choroby jak i dbanie o czystość w gołębniku, u papug również bardzo dbam o czystość w wolierach i klatkach, podaje witaminy w formie warzyw i owców jak i w formie płynów do wody (tych samych co podaje gołębią ale w polowie mniejszej dawce niż jest podana na opakowaniu, wyczytałem że takie witaminy można podawać papugą różnych witrynach), ale zastanawiam się cały czas jak to się ma z lekami, czy papuga też powinno podawać sie jakieś leki zapobiegawczo czy nie?, czy są jakieś choroby papug co nękają hodowle, jeżeli są wam znane jakieś leki które można podawać jako "dmuchanie na zimne" proszę wymiencie je i na co są, również jakbyście mogli wymiencie najczęściej spotykane choroby u papug (chętnie poszukam coś na ich temat w internecie)
z góry dzięki za razdy
  -wirusy ptaków-
Czytałem na temat tych szczepów PMV-1 bardzo czesty u gołębi głównie po nieleczonej lub zle przeleczonej salmonelezie ,na drobiu sie nie znam ale kilka chorub wirusowych tych co u gołębi wystepuje i drobiu i ptactwa wodengo, co do paraymxowirozy i wystepowaniu u papug zdaża sie bardzo rzadko, pospolicie u gołębi nazywa sie pramyxowiroze "kręćkiem", objawy widoczna jest podraznienie nerwowe głównie sa to parazlize i widoczne gołym okiem kreceniem głowy, pomocniczo w leczeniu podaje sie witaminy z grupy B, ze szczepinek polskim mozna wymienić 3 które stosuje sie u GOŁĘBI nie wiem jak jest u ptaków ozdobnych: Mycosalmovir-Mykoplazma,Salmoneloza.Paramyxowiroza,Salmovir-Salmoneloza.Parymxowiroza. Pm-VAc-Paramyxowiroza, sa to szczepionki dla gołebi które mozna stosować przeciwko wirysowi PMV,POZDR.
  -wirusy ptaków-
Czytałem na temat tych szczepów PMV-1 bardzo czesty u gołębi głównie po nieleczonej lub zle przeleczonej salmonelezie ,na drobiu sie nie znam ale kilka chorub wirusowych tych co u gołębi wystepuje i drobiu i ptactwa wodengo, co do paraymxowirozy i wystepowaniu u papug zdaża sie bardzo rzadko, pospolicie u gołębi nazywa sie pramyxowiroze "kręćkiem", objawy widoczna jest podraznienie nerwowe głównie sa to parazlize i widoczne gołym okiem kreceniem głowy, pomocniczo w leczeniu podaje sie witaminy z grupy B, ze szczepinek polskim mozna wymienić 3 które stosuje sie u GOŁĘBI nie wiem jak jest u ptaków ozdobnych: Mycosalmovir-Mykoplazma,Salmoneloza.Paramyxowiroza,Salmovir-Salmoneloza.Parymxowiroza. Pm-VAc-Paramyxowiroza, sa to szczepionki dla gołebi które mozna stosować przeciwko wirysowi PMV,POZDR.


_______________________________

PMV-1, PMV-3 i PMV-7 )- I TUTAJ MOWA O TYCH BARDZO CENNYCH PAPUGACH I GOŁEBIACH
W praktyce nie ma takiego środka do uleczenia tej choroby ale można leczyć objawowo i najlepiej podawać środki uspokojające oraz duże dawki wit. B1

Ptaki które są pojdejrzewane i są po badaniach na infekcje wirusa PMV-1 trzeba i należy zlikwidować

JacekW
___________________
  1
WITAM WSZYSTKICH I CIESZE SIE ŻE TYLE OSÓB KOCHA BOKSERY!odnośnie drapania! Zanim podejmiecie leczenie, koniecznie należy pobrać wymazy z ran, a jak piesiu ma problem z uszami-to również z ucha-zrobić posiew i antybiogram.To podstawa. Nie pozwólcie leczyć psa w ciemno, bo to przynosi więcej szkody niż pożytku.Moja Saba miała gronkowca-objawy- drapanie, niegojące się rany, potrząsanie głową, wyciek z uszu.Tylko rozsądne i w miarę szybko podjęte leczenie może przynieść poprawę.Leczenia nie wolno przerywać, gdy objawy zaczynają mijać, należy przeprowadzić pełną kurację i po kilku dniach po odstawieniu leków powtórzyć posiew i ewentualnie antybiogram. I pamiętajcie o witaminach i wzmocnieniu odporności-można podać tran. Boksery są bardzo delikatne i chorowite, więc trzeba je traktować jak dzieci. Z resztą to są wieczne dzieci, zawsze chętne do zabawy i psot.Pozdrawiam wszystkich miłośników siłaczy o gołębich sercach.
  pijany gołąb
Panowie widac nie do konca sie znacie na chorobach golebi ja takze. Lecz krecka nie da sie leczyc albo przejdzie albo golab zgninie. U swoich znajomych slyszalem ze podawali duzo witamin przewaznie jesli dobrze pamietam B6 i niektore golebie zdrowialy. Zycze dobrego powrotu do zdrowia golebia. Pozdrawiam.
  pijany gołąb
kręćka można leczyć należy podawać witaminę B 6- B-12 ale ptak musi przebywać w ciemnym pomieszczeniu i tylko do jedzenia i picia powinien być w świetle i po jakimś czasie powinno mu minąć , jest to choroba genetyczna więc przynosi sie na młode lepiej takiego gołębia usunąć chyba ze to as czasami gdy nie będzie mógł natrafić na ziarno należy go samemu nakarmić
  pijany gołąb
faktycznie mino ze gołębie maja wolny oblot zima trudno znaleźć coś zawierającego te cenne minerały i witaminy bo w śniegu nie będą kopać. Niby zawsze kolo gołębnika zima wysypuje popiół i sobie tam dziobią możne i to coś daje a możne nie... nie wiem a nad tymi witaminami muszę się zastanowić bo po zimie niektóre są trochę takie "zamulone"
  pijany gołąb
"mk", to witaminy dla gołębi, są w proszku i sprzedawane zazwyczaj w workach, mają różowawy kolor i specyficzny zapach; grit, to mieszanka minerałów dla gołębi, z czego wiem to najczęściej spotykane są czerwone i szare, kupuje się je w miskach kamiennych lub w luźnych kostkach; kora brzozy - kupuje się ją w woreczkach, nie wiem ile jest w nich dokładnie, jest ona w proszku i ma zazwyczaj jasny kolor, robi się z niej wywar.
  szukam pomocy
Tak wgl to nie wiem w czym problem jedziesz na najbliższą giełde kupujesz parke jakiś rasowych za 10zł mewki lub budapeszty bo one są w niskich cenach ,a jakbyś chciał przez neta coś dostać to byś musiał opłacić za każdego gołębia ponad 15 zł za przesyłke(Chyba że kilka sztuk dostaniesz) i dostaniesz jakiegoś słabe(go) gołebia(e) lub mieszańca już lepiej kupić coś lepszego za te 15 zł na przykład...
A tak wogle jak nie masz kasy to jak chcesz wykarmić te gołębie ? musisz mieć na :karme,witaminy a jak zachorują na jakieś leki...hodowla gołębi to same wydatki
Pozdro
  Miesznka
Tycha jak masz golebie na wolnym oblocie w lecie jak latają po polach to gritu i witamin same sobie na zbieraja.Ale jak wiemy goląbki bynajmniej u mnie nawet latem pólódnia zamkniete.W pole wcale nie leca,a zima.No i gdzie te goląbki sobie tego wszystkiego nazbierają ,i po to im sie to wszystko daje.
  Miesznka
Tycha normalnie czytam i nie wieże , ze tak podstawowych spraw nie wiecie . to cos czerwone jak piszesz to najprawdopodobniej -mmka - chyba najpopularniejsza witamina . nie polecam starych tynkow, cegiel tluczonych i zwirku. Jest w nich mnostwo roznego rodzaju grzybow i zarazkow . dobry grit kosztuje ok 12 zl za 5 kg + mm ok 6 zl za kg i juz mamy co wsypac do gritownika. daje sie tego niedużo zeby golebie chetnie zjadly i nie lezalo bo po 2 dniach juz nie chca tego jesc . lepiej nmiej a czesciej . w okresie lotow mozna rowniez podawac ale od niedzieli do czwartku gora . pozdrawiam .
  początek :P
Ja bym Ci odradzał teraz puszczać nie oblatanych gołębi,jest jesien biją jastrzębie.Pocztowe puścisz luzem nic ich u Ciebie nie trzyma,nie mają jajek ani młodych odlecą.Zwiążesz zaleci jastrząb i po gołębiach.Jak masz warunki,potrzymaj do wiosny kup witaminy nasyp żwirku nic im się nie stanie.Ja mam pocztowe wszystkie oblatane,i nie puszczam codziennie.Tylko wtedy jak mam czas.Jak spadnie śnieg wogule nie będą latac .To jest moje zdanie,Ty przemys i zrób jak będziesz uważal.Pozdrawiam DL.
  zywienie
Mam do sprzedania Produkty Beyers Plus:

Są to najlepsze witaminy dla gołębi.

Herba-33,5zł
Puri-T-21zł
Elektro-Dex-21,5zł
Super Crack-25zł
Amino Plus-26,5zł
Vitamin Plus-26,5zł
Mineral Plus-21zł
Elektrolyt Plus-39zł
Propolis-Royal Jelly:/Koninginnenbrij-41zł
Chromix-25,5zł
Gluco Sport-27zł
Garlic Oil-25zł
Energy Oil-24zł
E-Vitol-20,8zł
Bioflorum-25,5zł

Polecam...
Już po tygodniu stosowania widać poprawę u gołębi...

Jeśli ktoś byłby zainteresowany powyższymi produktami poniżej podaję e-mail
klaudia24044@onet.eu

Jeżeli ktoś byłby ciekawy w jakich porach i na co stosować dane produkty, również zapraszam do napisania do mnie e-maila...

Naprawdę warto..!!!

_____________
Pozdrawiam
Józek.beyers.plus
  1
Co do jaj to mogą one być "niezapłodnione" a nie niepłodne, a co do Twojego problemu to zależy pewnie od samicy lub samca, mają coś nie tak w genach, w takim wypadku dobrze zmienić partnera dla gołębia (samca jak i również samicy) i zobaczyć co się będzie działo. Mo że być też tak, że mają za mało mikro i/lub makroelementów i witamin w organizmie zwłaszcza samica.
  1
nie lubie sie w tracac ale nie wytrzymalem ,ROSINSKI takie rady to sobie swoim dzieciom dawaj a nie chlopakowi ktury ma problem bo czytajac twoie wpowiedzi to widze ze nie masz zielonego pojecia o hodowli golebi a co do pisklad to mlode sa oslabione i nie moga sie wykluc albo rodzice byly chore mogles o tym nie wiedziec lub mialy za malo witamin pozdrawia
  Witaminy dla gołebi
    Gdzie w Białymstoku oprócz giełdy przy hali Włókniarza można kupić
witaminy dla gołębi.
Nie mogłem być w niedzielę na giełdzie a pilnie potrzebuję.
  Golabek nowym domownikiem?
Bylismy wczoraj u wterynarza na szczepieniu. Kropcia dostala zastrzyk w tyl glowki, a ja musialam w tym pomagac,trzymajac za nozki,piorka i ogonek i odciagaj glowe... ale na sam zastrzyk patrzec nie moglam! Zapytalam sie o to znoszenie na bok po kapieli,lekarz wytlumaczyl ze widocznie to skrzydlo jej tak nasiaka i nie umie zlapac rownowagi,przez to chore skrzydelko, ale to nic groznego. Lekarz ja znowu dokl obejrzal. widac bylo ze lubi naparwde zwierzatka,bo sie usmiechal jak ja ogladal,cieszyl sie ze chce mu sie wdrapac na ramie itp no i teraz mam sensacyjna wiadomosc,wrecz szokujaca!!! Kropcia to ON!!! juz tlumacze, od jakiegos czasu zaloty mojej ptaszynki nabraly na sile i zaczela mi wskakiwac na reke i sie moscic i ocierac i... zostawiac biala substancje, kropelke,dwie... to mnie juz zdziwilo ale nie znam sie na tych wszystkich ptasich procesach! ale zapytalam sie wczoraj lekarza co to ma znaczyc i on powiedzial ze tak robia tylko samczyki i widocznie Kropek to samczyk,tyle ze bardzo drobny i maly. i datego latwo przytaknal ze to kobitka...bo z regulu samiczki sa drobniejsze od samcow. kurcze a ja sie juz przyzwyczailam ze to jest dziewczyna i ciezko mi sie przestawic!!! tak naprawde plec nie ma wiekszego znaczenia tutaj,a ze on juz reaguje na imie Kropcia to juz tak zostaje. ewentualnie Kropek!
Po tej wizycie wstapilam do sklepu obok(tego dla golebi) widac ze wlasiciel to chodowca,bo cala polka nagrodami byla uslana! w srodku byli chyba jego koledzy chodowcy bo wszyscy sie zainteresowali moim ptaszkiem! 'Pani go pokarze' 'a w klatce go pani trzyma?' itp generalnie byli bardzo mili i usmiechieci:) Pan wybral mieszanke,wzielam kg i zapytalam sie o witaminki, sprzedawca powiedzial ze mi sie to nie oplaca,ale nabral mi w woreczek taka porzadna chochla proszku(podejrzewam ze gratis- bo za kg ziaren plus ta spora porcje witamin zaplacilam 3 zl tylko!) A i wterynarz wzial ode mnie tylko 5 zl!

Ale Kropek od wczoraj sie zle czuje po tej szczepionce, strasznie senny,nie rusza sie. jest apatyczny bardzo. Dzis sie juz przeszedl po pokoju,ale nadal taki bardzo spokojny. On normalnie od samego rana biega,gada i jest zadziora straszna wiec tak jakos dziwnie. Nie wiem czy on tak na te szczepionke reaguje czy jak i mam nadzieje ze przejdzie, bo sie martwie!
  znów gołąbek
Myślałam, że pójdzie mi już "z górki", ale niestety pojawił sie kolejny problem:/ który niestety początkowo zbagatelizowałam. Chodzi o to, że maluch traci lotki z jednego skrzydła! Nie mam pojęcia dlaczego:/ Są ułamane mniej więcej w 1/3 ich długości (reszta tkwi w skrzydle). Ostatnio poprosiłam moją mame, aby oglądnęła gołabka. Wychowała się na wsi, a jej ojciec hodował min. gołebie. Więc cośtam o nich wie. Stwierdziła, że z takim ubytkiem da rade latać. Troszkę się uspokoiłam. Dzis pojechałam na cały dzień w tatry więc maluch musiał siedzieć cały dzień w klatce. Kiedy wróciłam zauważyłam kolejne dwie lotki:/ masakara
Na 90% nie jest to spowodowane urazem mechanicznym, tak jak działo się to w przypadku wróbelków, które niszczyły sobie piórka latając po klatce i zachaczając o pręty. Po pierwsze Niuniek siedzi grzecznie, czasem tylko przeciągnie nóżkę czy skrzydełko. Z resztą, gdy wypuszczam go na spacery po balkonie to rzadko "wypuszcza" się poza kuwete. Chociaż zdarza mu się coraz częściej;) I jeszcze jedno- próbowałam trzymać go w dużym pudle, bo pomyślałam, że dzięki temu będzie chętniej ćwiczył skrzydełka. Ale efekt był taki, że bardzo bał sie kiedy podchodziłam (przez karton nie widzi co dzieje się wokół), no i próbował sie z niego wydostać (przez co ciągle obijał się w nim). Qrcze, co moge zrobić, aby nie wypadały mu te lotki? Zostało ich tragicznie mało (juz chyba 6 udało mi się zliczyc- 4 w klatce, 1 w pudle, 1 w transporterku! Dwie z nich miał odgięte w chwili gdy go znalazłam, więc nie przejęłam się zbytnio). Dodam, że maluch często pielęgnuje pióra i czasem słyszę dziwny odgłos, jakby je zgniatał dziobem:/ A może to brak witamin? Nie podaje mu żadnych:/ Please, pomozcie, bo martwię się o niego.
Pozdrawiam!
Teresa
  Co to za ptaszek?bo już nie wiem co robić..:(
meja, nie wiem co się dzieje z grzywaczem niewątpliwie cos mu dolega
Czy dodałas do mieszanki Vitaral ? Gołębie są bardzo wrażliwe na niedobór witamin, szczególnie tych z grupy B.
Jak wyglądaja kupki ? to ważne, bo sa one wskaźnikiem stanu zdrowia ptaka.
  Co podawać podczas pierzenia ?
Pierwsza ważna sprawa w okresie pierzenia - nie zaburzyć tego procesu! A więc unikać podawania lekarstw, które mogą po prostu pierzenie przerwać lub opóźnić. Zaraz po lotach trzeba przebadać gołębie, czy są zdrowe i nie mają jakichś robali, kokcydii itp. Jeżeli ni emasz możliwości badania - sprawdzaj odchody, ich wygląd, konsystencję. Barwa uzależniona może być od rodzaju karmy. Jeżeli zlatują na ziemię i skubią trawę, będą miały odchody zielone - ale to nie objaw chorowy, dasz Karbotox do karmy będą robiły czarne bobki jak smoła. Bardzo ważna dobra karma - jak Cię stać to pierzeniowa - jak nie - dodawaj ziarna oleiste - nie za dużo - ok 1-2 % takie jak rzepak, len, słonecznik .... Powinny dostawać więcej karmy niż w okresie lotowym, pewnie trochę przytyją, ale zimą możesz to zgubić. Do wody mikro i makroelementy, witaminy, elektrolity. Im bogatrze zestawy tymlepiej ale nie za dużo bo wywołasz przeciwny skutek. Grity, kołacze, czosnek, drożdże itp bardzo ważne w tym okresie. Tak apropo Naturalmix-u to nie mieszankawyciągu z warzyw a z ziół specjalnie dobranych dla gołębi. Krótko mówiąc jest to najważniejszy bodajże okres dla hodowcy i dla jego gołębi - jak sobie pościelesz tak się wyśpisz - czyli jakie pióra będą miały takie pióra będą im służyły w lotach w przyszłym roku. To nie "torba reklamowa" i na silnym wietrze sam nie poleci jak ona. I pamiętaj, że na nowych piórach nie mogą się zagnieżdzić piórojady itp pasożyty - bo do wiosny będziesz miał sita a nie chorągiewki na piórach. Trochę więcej informacji na naszej stronie. Konkretnie o pierzeniu http://pzhgp0426.rew.pl w naszym forum.

dariusz0426 dnia Wto Wrz 25, 2007 19:57, w całości zmieniany 2 razy
  gołębie
Chciałam się dowiedzieć czy w Krakvetowskim sklepie dostane witaminy bądź ziarna dla gołębii?
  CIAŁO WYRZEŹBIONE,TŁUSZCZ WYPALONY-CEL OSIĄGNIĘTY!UTRZYMAĆ!
Ha! Faktycznie, 1900 stronek stuknęło

Bardzo proszę, oto gołębie



Oj, to nie te



==========================================

OK. Wstawiam raporciki

RAPORCIK JEDZENIOWY

bułeczka kukurydziana z dżemem wiśniowym niskosłodzonym
kawa z mlekiem
Jogobella wiśniowa light + serek wiejski lekki Piątnicy
serek Danio jabłkowo-rodzynkowo-cynamonowy
wafel z brązowego ryżu w gorzkiej czekoladzie
porcja sałatki z tuńczyka z fasolą, marchewką i innymi warzywami
twaróg wiejski 0 % Piątnicy
kromka ciemnego chleba z siemieniem lnianym + polędwica sopocka + chrzan
kilka słonych paluszków + łyżeczka Nutelli
jogurt Zott lekki jagodowy

Kolejność przypadkowa, już nie chce mi się sortować
===========================================

RAPORCIK RUCHOWY

Weider: seria x 24 powtórzenia

ABS II ze zwiększoną liczbą powtórzeń--->w ćwiczeniu 3. zamiast 25--->50 powtórzeń, w ćwiczeniu 4. zamiast 10 ---> 20 powtórzeń

Skośne spięcia brzucha (skrętoskłony w leżeniu): 4 x 20

Brzuszki bokserskie: 4 x 15

Mostki: 30

Pedałowanie:
40 km
912 kcal niby spalone
62 minuty

============================================

[b][color=darkblue]Poszperałam na temat gęstej krwi i jej niedotlenienia i ręce mi opadły, bo żeby ją mieć, powinnam:
palić
pić mało płynów
mało się ruszać
mieć nadwagę
tłusto się odżywiać i spożywać dużo cukru (krew wtedy jest zatłuszczona i zagęszczona lipidami)
mieć niedobór hemoglobiny i nadmiar fibrynogenu (hemoglobinę zawsze miałam wzorową )

Krew ciemna, brązowa, gęsta jest zatłuszczona, krwinki są niedotlenione, organizm ma za mało witaminy C i za mało żelaza.

LUDZIE!!!!!!!! przecież nie palę, piję morze płynów, ruszam się dużo, nie mam nadwagi, odżywiam się zdrowo ...............................

Taka gęsta i niedotleniona krew może doprowadzić do zakrzepicy i udaru mózgu, nie nie! nie nakręcam się
  Gołąbek
Nie dawno (dokładnie dziś rano) wyjeżdżając z parkingu trafiliśmy z ojcem na leżącego gołębia. Leżał z boku parkingu wyraźnie potrącony. Podnosił jednak głowę po czym z rezygnacją opuszczał ją na ziemię i przymykał oczy. Stałam i przyglądałam się mu. Po chwili kręcenia ojcu dziury w brzuchu wzięliśmy go do domu. Był widać obolały, ale potrzebował pomocy.
Wiem, ze to głupie brać gołębia do domu- jest tyle kotów, cierpiących psów itd. wierzcie mi gdyby tam leżał pies- wzięłąbym go. Ten gołąb tak na mnie patrzył, widać było że bardzo cierpi. Zrobiło mi się strasznie żal i stwierdziłam, że jakoś trzeba mu pomóc.
Okazało sie jednak, że nie jest aż tak źle- ma złamane tylko skrzydło. Wet. chciał go uśpić i stwierdził, że bez sensu jest trzymanie takiego ptaka w domu, bo on i tak nigdy latał nie będzie.
Jednak nie pozwoliliśmy go "zabić", mieszkamy na wsi, a gospodarzy trzymających gołębie ci u nas pod dostatkiem. Biegiem do sąsiada po pomoc. W końcu po krótkich rozmowach gołąb został pozbawiony lotek przy "rannym" skrzydle, rana wymyta, zabezpieczona i skrzydło zabandażowane. Teraz siedzi sobie u mnie w pokoju ( w klatce) z witaminami dla ptaków, ziarnami i kaszą(+oczywiście woda).
Jak tylko zobaczył ziarna ożył Aktualnie po kilku godzinach spokoju w klatce ma się dobrze i wcina ziarenka aż miło.

Czy można mu jeszcze jakoś pomóc?
Czy nie robię mu krzywdy próbami UDOMOWIENIA go? w końcu nigdy latał nie będzie, ale żal mi go było strasznie.
Moze to i głupie ratować gołebia ze złamanym skrzydłem, ale jakoś tak... czułam, że muszę
  Rozmnażanie i rozwój gołębi
Składniki pokarmowe ( odżywcze ) i żywienie gołębi

Pobrawszy pokarm gołąb przyswaja zawarte w nim różne składniki odżywcze : wodę, składniki organiczne w postaci białek, tłuszczów i węglodowanów, składniki mineralne, witaminy i inne substancje, jak enzymy, hormony, antybiotyki.
Gołębie muszą mieć stale czystą i swieżą wodę do picia. Woda jest potrzebna nie tylko do pojenia, ale i do kąpieli.
Do najwazniejszych składników pokarmowych należą białka, niezbędne do budowy wszystkich komórek ciała, cukrowce (węglowodany), które utleniając się w organizmie wyzwalają energię potrzebną do czynności fizjologicznych i utrzymania stałej temperatury ciała, następnie tłuszcze - substancje wysokokaloryczne, zapewniające organizmowi olbrzymią ilość energii.
Ziarno (nasiona) różnych roślin używane na paszę mozna podzielić na trzy zasadnicze grupy pod względem ich wartosci pokarmowej, czyli zawartości składników odzywczych:

Ziarno roslin oleistych - bogate w tłuszcze i białka
- słonecznik, anyż, rzepak, rzepik, len, konopie

Ziarno roślin motylkowatych traktowane jako pokarm białkowy
- soczewica, groch, soja, łubin słodki, wyka, fasola

Ziarno zbóż - bogate w węglowodany ( cukrowce )
- kukurydza, pszenica, proso, sorgo, ryż, żyto, jęczmień, owies, ziarno gryki

W odzywianiu gołębi wielkie znaczenie mają witaminy, a ich brak lub niedobór wywołuje różne zaburzenia w czynności organizmu.Zapotrzebowanie gołębi na witaminy można zaspokajać przez skarmianie surowych warzyw ( salata , szpinak ) i skiełkowanego ziarna roślin zbożowych.Sałatę mozna na przykład włozyć między dwie cegły- w ten sposób, aby ptaki mogły dziobem odrywać kawałki liści. Jeżeli chodzi o kielkownie ziarna - to najlepiej je wysiewać do skrzynek z ziemią.
Po wzejściu kiełki są chętnie zjadane przez gołębie.
Wartościowym pokrmem jest również chleb namoczony w wodzie z dodatkiem drożdży. Przed podaniem wyciska się go, by nie był zbyt wodnisty.

S. Peterfi "Hodowla gołębi"
  młody grzywacz
Wczoraj zadzwoniła do mnie koleżanka że u niej na podwórku siedzi jakiś gołąb który nie może latać. Powiedziałam jej żeby go położyła na drzewie bo na pewno jego rodzice jeszcze go karmią. No i tak zrobiła ale ja dla pewności poszłam dzisiaj sprawdzić czy aby na pewno nic mu nie jest. Gołąb siedział na ziemi. Okazało się że to młody grzywacz. Lekko wisiało mu skrzydło i tylko przede mną uciekał (chociaż w tym wieku powinien już latać). Zaniosłam go do weterynarza i okazało się że gołąb nie ma nic ze skrzydłem tylko ma niedobory witamin a dokładniej tych z grupy B i nie może utrzymać równowagi. Faktycznie gdy weterynarz wypościł go na podłogę gołąb próbował uciekać ale ciągle potykał się o swój mostek (grzebień). Teraz dałam mu wody a za jakiś czas dam mu mieszankę nabiałową i tabletkę witaminy B. Myślę że niedługo powinien odlecieć (obym nie zapeszyła )

A oto jego zdjęcia:







Może podpowiecie mi jak go nazwać? Myślałam nad imieniem Gutek

Założyłam temat w dziale ''Pomoc'' bo może ktoś spotka się z takimi objawami u jakiegoś ptaka i będzie wiedział co zrobić (oczywiście do weterynarza i tak trzeba będzie pójść ).
  Nasze filmy o zwierzętach
Krótki filmik z dzisiejszego karmienia gołębia
http://accek.wrzuta.pl/film/4SMV4CH0p92/pawik

PS. tam na ręce niewiele widać, bo gołębiowi dawałem witaminy w postaci proszku.
  Nasze filmy o zwierzętach
Krótki filmik z dzisiejszego karmienia gołębia


Acci, jakie witaminy
  ODPADKI PIEKARNICZE
Ja pieczywo moczę w wiadrach 2-3 godz później mieszam z otrębami i do tego dodatki witaminy odzywki itp taką mieszankę podaję dwa razy w tygodniu kurom, kaczkom i gęsiom, a nawet czasami podrzucę gołębiom też bardzo chętnie to jedzą.
  AMIVIT H
Amivit H jest środkiem płynnym, który służy do uzupełniania dawki pokarmowej dla ptakówi. Można go podawać z wodą lub z jakąś paszą. Zawiera L-karnitynę, witaminy i aminokwasy w ilościach, które pozwolą zaspokoić zapotrzebowanie gołębi na te substancje. Pozwala utrzymać organizm w odpowiednim stanie zdrowia oraz wspierać system odpornościowy. Dzięki zawartości L-karnityny polepsza się przyswajalność witamin rozpuszczalnych za pomocą tłuszczy i dostarczanych z pokarmem naturalnym. Stosuje się głównie w stanach podwyższonego stresu, po zabiegach lekarskich, w przypadku poważnych infekcji, niedoboru witamin lub aminokwasów, w okresie zmiany upierzenia, w zimę w sezonie lotów sportowych(gołębie) itd. Pozwala szybko zregenerować organizm po przebytych chorobach. Preparat aplikować należy ptakom w okresie lęgowym, młodym w okresie wzrostu, a także w przypadku braku witamin w pokarmie. Po podaniu środka rozcieńczonego z wodą pitną natychmiast rozpoczyna się proces jego wchłaniania. Ma szybki i krótki przebieg. Można równolegle podawać z AMIVIT H również Optimin H i Acidomid H.

SKŁAD
L-karnityna, witaminy, aminokwasy, woda pitna i inne.
Deklarowana zawartość w 1 l: L-karnityna 800 mg, witamina E 120 mg, witamina B1 80 mg, witamina B2 15mg, witamina B6 40 mg, witamina B12 5 000ug, witamina C 500 mg, witamina H(biotyna) 8 mg, amid kwasu nikotynowego 400 mg, L-lizyna 600 mg, L-metionina 300 mg, L-treonina 200 mg, L-tryptofan 60 mg.

SPOSÓB UŻYCIA
Dodaje się do wody pitnej w proporcji 10 ml na 1000 ml. Przed użyciem należy wstrząsnąć.

Preparat ten kosztuje ok. 35 zł za 1 litr.


www.frufru.pl
  Preparat witaminowo- mineralny dla egzotyki i gołębi
Roboran pro exoty

preparat mineralno-witaminowy dla ptaków egzotycznych i gołębi.

Właściwości i działanie:
Sposób żywnie ptaków, praktykowany przy trzymaniu ich w domach, bazuje głównie na różnych nasionach lub ziarnach zbóż oraz ich przetworach o minimalnej zawartości witamin i minerałów. Roboran pro egzoty to mieszanka większości witamin oraz mikro i makro elementów, która jest przeznaczona jako dodatek do dziennej diety ptaków egzotycznych i gołębi, które trzymane w warunkach domowych wymagają zrównoważenia składu karmy. Roboran pro egzoty jako jeden z nielicznych, dostępnych na krajowym rynku preparatów dla ptaków, zawiera w swym składzie witaminę H, która zapobiega kruchości i łamliwości piór, zeskorupieniem wokół dolej części dzioba oraz oczu, poprawia i nadaje połysk upierzeniu ptaków. Regularne stosowanie Roboranu pro egzoty powoduje zwiększenie odporności organizmu, poprawia kondycje ptaków, zwłaszcza w okresie zimy i wiosny oraz w czasie wysiadywania. Zaleca się podawanie preparatu jako wspomagającego przy wszelkich stanach chorobowych, stresowych, a także przy rekonwalescencji.

Skład:
witamina A 50000 j.m.
witamina D3 10000 j.m.
witamina K 2 mg
witamina E 75 mg
witamina B1 2,5 mg
witamina B2 4 mg
witamina B6 2 mg
witamina B12 0,05 mg
witamina H 1 mg
kwas nikotynowy 20 mg
pantotenian wapnia 20 mg
chlorek choliny 2000 mg
żelazo 38 mg
miedź 15 mg
cynk 14 mg
mangan 11 mg
kobalt 0,6 mg
jod 2 mg
wapń 10000 mg
fosfor 5800 mg
sód 570 mg
vehiculum ad do 100 g

Dawkowanie:
Preparat podaje się zmieszany z pokarmem, który ptaki chętnie przyjmują. Najlepiej jest stosować przez okres 4 tygodni w formie 1 % prefiksu. W razie potrzeby czas aplikacji należy przedłużyć. Przy długofalowym podawaniu u niektórych ptaków może wystąpić zmniejszona ochota do przyjmowania preparatu, wtedy należy odstawić go na okres 1 tygodnia.

Opakowanie:
100 g

Producent:
Univit
  jajka przepiórek
Może czegoś im brakuje?Jakiś witamin?Kup jajka gipsowe jeżeli są takowe dla przepiórek,lub zrób z modeliny,albo kup gipsowe dla gołębi jak będą tak dziobać to im się odechce po jakimś czasie.
  Opieka nad pisklętami
Po 18 dniach ogrzewania jajek przez samca i samicę zaczynają wykluwać się młode gołębie, których życie przez okres ok.30 dni zależy od opieki rodziców lub hodowcy. Czasami zdarza się, że pisklę ma problemy z rozbiciem skorupki, w tym celu należy pomóc mu wówczas krusząc skorupkę jajka na obwodzie, ale dopiero w 20 dniu.
Przez pierwsze 6 dni mały jest ślepy pokryty żółtym puszkiem, a jego system regulacji temperatury jest sprawny dopiero w 10 dniu życia. Do 6 dnia winno się nie przeszkadzać rodzicom w karmieniu pisklęcia, sporadycznie sprawdzać czy młody jest nakarmiony lub przypadkiem nie został zaduszony przez rodziców. W rezerwowym gołębniku zawsze jest kilka mamek, którym można podłożyć młodego, gdy rodzice przestali karmić lub karmią niedostatecznie. Gdy młode mają ponad 6 dni należy sprawdzać rano i wieczorem po karmieniu, czy wszystkie młode są nakarmione, oraz czy są w gnieździe. Zdarza się, że młody wypada z gniazda, jest zziębnięty i pada.
Można ratować takiego zziębniętego malca nie dającego znaków życia ogrzewając go w misce z ciepłą wodą i osuszając suszarką elektryczną.
Pomiędzy 7 a 10 dniem zakłada się obrączki związkowe o odpowiedniej numeracji w zależności od rasy. Możemy już rozpoznać kolor gołębia, po 14 dniach z dutek wyłaniają się chorągiewki piór. Wzrost piór trwa ok. 5 tygodni, a po 10 tygodniach młode gołębie zaczynają się pierzyć.
Aby rozwój młodych był prawidłowy rodzice dostają odpowiednią karmę przeznaczoną na czas odchowu młodych ( bez kukurydzy i grochu). Muszą one mieć pod dostatkiem wszelkiego rodzaju minerały i witaminy tak, aby je mogły pobierać wg. potrzeb, woda jest wymieniana co drugi dzień. Gniazda- miski lęgowe wyściela się sianem, które zmienia w zależności od stopnia zanieczyszczenia, zdarzają się młode, które wszystkie odchody oddają poza gniazdo i wymiana ściółki nie jest konieczna. Miski lęgowe nie mogą być "gołe" ( deformacja kończyn dolnych).
Gdy rodzice źle karmią i nie ma wolnych mamek, wtedy należy młode dokarmiać podając zmieloną mieszankę ziaren, witamin i drobnego żwirku- dotyczy to najczęściej gołębi w wieku powyżej 10 dni. Do podawania papki używa się np. przyrządu do dekoracji tortów.Młode dokarmia się raz dziennie wieczorem po zakończeniu karmienia przez rodziców. Pisklęta porzucone przez rodziców karmione są rano i wieczorem. Zdarza się, ze drugi młody wykluwa się później, jest słabszy i nie jest w stanie doprosić rodziców o nakarmienie bo silniejszy go uprzedza. W takiej sytuacji należy przenieść jedno z piskląt pod gołębie karmiące młodego o podobnej wielkości i wadze.
Gdy młody jest w wieku 4 tygodni zostaje szczepiony przeciw salmonelozie i paramyksowirozie, szczepienie powtarza się po około 3 tygodniach.
  Wapna,witaminki i inne dodatki :]
Ja mojemu daje witaminy na stawy od kąt kulał na przednią łapkę,poza tym agility to większe obciążenie także podajemy mu Arthrofit,a na sierść dostaje świeżutkie gołębie jajka i siemię lniane.
  Wapna,witaminki i inne dodatki :]
Tata Agaty hoduje gołębie z tego co wiem. W każdym razie ma gołębie.

mArGoSiA, ja bym się zaopatrzyła w porządne witaminy i już
  choroba, pomóżcie
moj dziadek hoduje golebie juz 35 lat i nigdy nie stosowal zadnych leków podawał tylko witaminy
  Serama - najmniejsze kury świata
Witam. Pol godziny temu wrocilem z wizyty u hodowczyni tych mikro-karlow Sigrid , ktorej list zamieszczono wyzej... Jakie odnioslem wrazenie...? Niektore egzemplarze tej rasy trudno nazwac kura.....to jest BONSAI z kury ! Ptaszyna kilkakrotnie lzejsza od golebia rasy king. Widzialem piskle wylegniete doslownie kilka minut wczesniej. Wygladalo jak maly wrobel,moze kilkudniowy. Szok ! Mialem w reku dorosla kure tej rasy i w zasadzie nie czulem,ze cos trzymam. Niektore koguty sa bardzomalutkie,inne wieksze ale kurki sa w zasadzie niemal w jednym rozmiarze. Sigrid nie przyklada znaczenia dokolorow ale jednoczesnie kombinuje nad wyhodowaniem czekoladowych serama i powoli widac wyniki ...choc jeszcze nie jest z nich zadowolona.Widzialem piekna kurke o rysunku upierzenia sebrighta-ciemnozlota czarnoobrzezona. Ogolnie ta kobieta wie wszystko o tych kurach. Nie da sie jej zaskoczyc jakims pytaniem. Zyje tym tematem. Oprocz serama hoduje takze kury jedwabiste-roznej wielkosci i kolorze upierzenia (w tym pstre i lawendowe). Widzialem tez parke czarnych orpingtonow importowanych z Angli i kilka innych ras. Hoduje tez golebie min olbrzymy rzymskie.
Ale wroce do serama. Sigrid ma racje i nieukrywa,ze jest to bardzo trudna rasa w hodowli. Niska ilosc zaplodnionych jaj, ujawnianie sie genow letalnych i semiletalnych, duza smiertelnosc w pierwszym roku zycia. Wiele doroslych ptakow ma klopoty z krazeniem i pada na choroby serca. Wieczorem ptak jest zdrowy a rano martwy. Czasem oznaka klopotow z krazeniem jest sine zabarwienie grzebieni u kogutow - niedokrwienie. Jak to zwykle w zyciu bywa najczesciej padaja te najwartosciowsze (a wiec najbardziej wynaturzone) ptaki. Serama trzeba chronic przed wszystkimi drapieznikami ze szczurami i kotami wlacznie. Tak malenki ptak nie jest w stanie bronic sie przed atakiem mimo , czesto bardzo zadziornego charakteru.
Ptaki agresywne czy zbyt impulsywne sa trzymane oddzielnie bo maja negatywny wplyw na inne sztuki w stadzie. Przy nich inne kury tez staja sie agresywne.

Wszystkim tym,ktorzy chca je hodowac powiem tylko tyle,ze nie ma sensu zakup jednej parki. Trzeba kupic min 2-3. Pamietac trzeba o smiertelnosci,niskiej zapladnialnosci jaj i wszystkich problemach z tym zwiazanych. Gdy kupi sie 1 parke i za kilka dni czy tygodni lub miesiecy kogutek padnie-cale przedsiewziecie traci sens. Ich hodowla to wyzwanie.Przyznaje,ze poczatkowo myslalem sobie:eeeee tam,takie gadanie,kura to kura.Odpowiednia pasza,zielonka,witaminy itp i da sie to rozmnazac. Teraz jednak widze,ze owszem da sie ale wcale nie tak latwo.
Pozdrawiam.

PS....nie robilem zadnych fotek w tej hodowli wiec nic nie wkleje na forum ale nakrecilem film na DVD.
  Do piór
Golebiom podczas pierzenia powinno sie podawac witaminy z grupy B . Sadze ze innym ptaka tez to pomoze. Z obserwacji wnioskuje ze piora wygladaja lepiej szybciej rosna i sa zdrowsze.
  Pokarmy mięsne
a jeszcze zapomniałem napisać o serwatce w proszku którą można kupić w mleczarni lub dostępna jest serwatka dla gołebi nie jestem w stanie powiedzieć jaki jest jej skład ale napewno ma trochę białka jakieś witaminy i tłuszcz
  Coś na zimę
mój tato daje gołębiom olejek czosnkowy wlewa go do wiadereczka i dokładnie miesza z karmą drożdże tez daje a ten olejek to chyba codziennie w ogóle ma tyle tych proszków witamin nie witamin że te gołębie jego nic nie mają z natury
  Podkurcz palcy.
wanted, oczywiscie to nie diagnoza , lecz po takich objawach można przypuszczać ,że może to być skaza moczanowa(zaburzenia pracy nerek prowadzące do zwiększenia poziomu kwasu moczowego ). Generalnie wystepuje u wszystkich gatunków drobiu ,zwłaszcza u osobników dorosłych.Przyczyn jest wiele : spleśniała karma, nadmiar pierwiastków cięzkich i soli kamiennej, przebiałczenie karmy, niedobór witamin i minerałów, przedakowanie sulfamidów, przeziębienie i wiele innych.Jak widzisz jest cała gama czynników wpływająch na rozwój choroby.

Choroba występuje w 3 -ch postaciach:
- trzewiowa
- nerek
- stawowa

Postać stawowa (odkładanie moczanów w stawach)- objawy: zgrubienia i obrzęk stawów nóg,trwałe wykręcenie palców,utrudniony chód(wykrzywienia może być całych stóp) , związany z boleśnością, ma przebieg przewlekły.W dalszym etapie zmartwienia skóry i odsłonięcia jamy stawowej, wychudzenie , niedokrwistość ,możliwe " zejście" osobnika po 3- 4 tygodniach.

Jeszcze jednym "dowodem" choroby" może być kał-przypominający "białą biegunkę ".

Oczywiscie to moja sugestia.
Podobne objawy mogą byc przy grużlicy, białej biegunce ( ale ta wystepuje zwłaszcza u piskląt ), salmoneloza(generalnie u gołębi) ,zakaźne zapalenie stawów i zakażenie gronkowcami ( u kanarków).

Leczenie:

Podawać witaminę A,antybiotyki, witamine B 12,kwas acetylosalicylowy w proporcji 0,01 % w wodzie do picia przez okres 3-5 dni., zmiejszyc ilość białka ( zwłaszcza zwierzęcego) , tu jak piszesz z warunkami środowiskowymi jest ok.

Jak wiesz , a staremu fachowcowi nie sugeruję - w przypadu smierci sekcja celem wykluczenia lub stwierdzenia któryś z chorób.

Pozdrawiam.
  POMOCY!!!!!!!!!!!
Byc moze jest to ropien. Podawaj dla golebia witaminy i jesli nie najdzie na nowo sluz powinno przejsc.
  pijany gołąb
ja nie wiem co wy macie za golebie ja tam nie daje nigdy zadnych lekarstw i witamin i zadne mi nie choruja sporadycznie jeden dwa na rok a hoduje juz kilkanascie latek od małego
  pijany gołąb
Lukasz871224 popieram cię w 100% ja terz nigdy nie szczepię gołębi i ani razu od ponad 10 lat mojej chodowli żaden gołąb mi nie zachorował.nie daje im żadnych witamin bo same latają po podwurku i sobie coś tam zbierają. a karmie pszenicą owsem jęczmieniem i czasem sypne kukurydzy
  pijany gołąb
Ze nie szcepisz to idobrze ale witaminki by nie zaszkodziły nawet pomogly.Do pewnych minerałow iwitamin gołębie mają trodny dośtep przewaznie zimą.Sprubój kupić jakies witaminy i dac gołębią napewno nie zaszkodzi.
  pijany gołąb
Witam koledzy niezaszczepiłęm w tym roku gołebi i to był bład zaczeły mi chorowac własnie na ta chorobe ja to zwe kreckiem... najlepiej podacwac jak najwiecej witamin do wody moze byc Avimetronid ..ps tej choroby sie nie leczy mozemy tylko umocnic organizm gołebia..pozdrawiam
  pijany gołąb
Witaminy i inne żeczy są bardzo potrzebne zima czy latem gołebie powinny miec zawsze dostęp do nich.Tak a propo norbi to gdzie ty lotujesz skoro tam nie przestrzegają podstawowych zasad.Może ]eszcze napiszesz że mozna wkładac gołębie chore lub bez kart .
  Młode
Żeby gołebie wracały to muszą być mądre.Jak masz sporo gołębi to wywoż nie żałój się ich.Te kture przyjdąto ich połacz i ponich młode tesz wywoz.A witaminy super kama to dodatek zeby szybciej wracały szybciej regenerowały siły,żeby za tydzieńmożna ich dac na lot
  Witaminy
Jakie podajecie witaminy gołębiom na loty
  Miesznka
Ja witaminy takie pomaranczowo-czerwone kupuje po 5zl kg i wegiel dla golebi tez za 5zl kg
  1
podaj witamine E oraz,
dobrze by bylo podac golebiom cwierc tabletki lubczyku z zenszeniem
Mozesz je kupic w sklepie zielarskim
  Prostytutki też kochają!
Kiedy w mediach pada hasło „prostytucja", to zaraz odzywają się mężczyźni, którzy twierdzą, że prostytucja nie jest taka zła. Prostytutka pozwala młodym wyżyć się, a starszym wyzbyć się kompleksów. Niektórzy mówią nawet, że prostytutki ratują małżeństwa i są nieodzowną częścią społeczeństwa opartego na modelu monogamicznym.

Podobno poligamiczny pierwiastek męski jest tak silny, że gdyby nie prostytucja to mężczyźni częściej polowaliby na żony swoich bliźnich!
Potem padają opinie mężczyzn, którzy wierzą, że jedynym skutecznym rozwiązaniem problemu prostytucji jest jej pełna legalizacja. Jako przykład podaje się świetnie funkcjonujące legalne domy publiczne w Holandii.

Czasem podszeptuje się jedynie, że w tych domach oprócz legalnych pracownic, pracują też te, które zostały do burdeli zwabione podstępem lub wręcz sprzedane, niczym seksualne maszynki do robienia mafijnych pieniędzy.

Oczywiście legalizacja jest lepsza, niż udawanie, że problem prostytucji nie dotyczy naszego społeczeństwa. Teraz dziewczyny zatrudnione w „agencjach towarzyskich” podpisują papierek, że są masażystkami. Pracodawca oficjalnie – czasem wręcz na piśmie – zabrania im kontaktów seksualnych w miejscu pracy! Zatem kiedy do lokalu wpada policja (zabierając z sobą dodatkową ekipę filmowców – taki „wyczyn” wymaga upamiętnienia), to właściciel lokalu i tak pozostaje czysty.

Ale porzućmy rozważania prawno-moralne i zastanówmy się, czy prostytutki też odczuwają przyjemność? Tak drodzy panowie, odczuwają, ale nie z wami. Wy jesteście tylko klientami i mam nadzieję, że rozumiecie, iż chodzi jedynie o wasz portfel. Ci wszyscy tłuści wąsacze i młodzi chłopaczkowie na rauszu myślą, że są kimś szczególnym. Kupują złudzenie bycia pożądanymi.

Wielu mężczyzn nie może też uwierzyć w to, że te dziewczyny tego nie lubią. Są pewni, że to taka „super zabawa”, która dodatkowo przynosi spory zysk. Niestety, prawda jest inna. Prostytutki nie mają wyboru. Muszą iść z każdym, kogo przyśle im „opiekun” (proszę, odczytujcie to jako „stręczyciel”). Mają się starać – uśmiechać i zagadywać – jeśli nie, to... Myślicie, że ci, co rządzą tym biznesem, to mili faceci o gołębich sercach?

Jeśli przynosicie prostytutkom prawdziwą rozkosz, to tylko wtedy, kiedy uda się im was łatwo oskubać. Jęczenie podczas seksu oralnego i zastyganie w grymasach powodowanych rzekomym orgazmem, to tylko uprzejmości, tak naturalne jak „dobry wieczór” w ustach aptekarki, którą ktoś obudził w środku nocy, żeby kupić sobie witaminę C.
Podpowiem wam też, że jak prostytutka syknie i powie wam, że macie „naprawdę dużego”, to znak, iż musi dodać więcej środka nawilżającego, bo widocznie jesteście aż tak aseksualni.

Wystarczy? A teraz będzie o prawdziwej miłości. Są prostytutki, które kochają na zabój. Gdzieś w głębi serca są czyste i pragną się wyrwać z zaklętego kręgu seksu za pieniądze i seksu dla pieniędzy. Marzą o swoim ukochanym i o tym, że oddają mu się za darmo. Czasem ukrywają przed nim prawdę o profesji, którą wykonują.

Prawie żadna z nich nie chce być w agencji na zawsze. Myślą, że zostaną w zawodzie jeszcze rok, może dwa lata...

Co zrobicie, jeśli zakocha się w was prostytutka? Umówicie się z nią? Pomyślicie o niej jak o dziewczynie? Zapomnicie o jej przeszłości i weźmiecie z nią ślub? Czy raczej – nawet jeśli coś będziecie czuli – to przegnacie ją na cztery wiatry? Założę się, że to drugie.

Dlatego wiecie, co jest najstraszniejsze, że wy nie traktujecie prostytutek jak kobiet, jak ludzi. Dla was to są napędzane banknotami manekiny pozbawione serc i umysłów. To z tej perspektywy je oceniacie. Kiedy się tak uważa, to jest łatwiej, prawda?

Stella G.

źródło:wp.pl

Jestem ciekawa szczególnie opinii panów na ten temat.
  Jak się pozbyć kosa
To jest przepis z ptasiego azylu z warszawy - wiele razy sprawdzony i jest pewny!

Pokarm nabiałowy dla ptaków – według J. Desselbergera i K. Rogaczewskiej

(Borzemska W. B. et al. 1989. Kompendium terapii chorób ptaków. Na zlecenie Ośrodka Informacji Naukowej „Polfa”, Warszawa; strona 223)

1. Mieszanka serowa:
biały ser pełnotłusty 300 g
glukoza w proszku 30 g (2 łyżki stołowe)
mąka ryżowa 15 g (1 łyżka stołowa)
mąka kukurydziana 12 g (1 łyżka stołowa)
Vitaral (Polfa) 1 drażetka
Uwagi. Biały ser powinien być dobrej jakości, świeży i niezbyt wilgotny; najlepiej nadaje się do tego celu ser wiejski. Mąkę ryżową można zastąpić kleikiem ryżowym w proszku* albo ryżem gotowanym na gęsto. Mąki kukurydzianej nie można zastąpić kukurydzą w innej postaci. Vitaralu nie można za-stąpić analogicznymi preparatami przeznaczonymi dla drobiu, zawierającymi sól kuchenną, na którą ptaki są szczególnie wrażliwe.
Przygotowanie. Drażetkę Vitaralu miałko sproszkować (uprzednio zmyć polewę). Wszystkie składniki bardzo dokładnie wymieszać (równomierne rozprowadzenie witamin), aż do uzyskania zhomogenizo-wanej masy o jednolitej barwie. Gotowa mieszanka powinna mieć konsystencję miękkiej plasteliny (w razie konieczności można ją zagęścić mąką kukurydzianą). Mieszankę umieścić w naczyniu szkla-nym i mocno ubić. Zamrożenie (–10°C) świeżej mieszanki na kilka godzin zwiększa jej trwałość (za-pobiega fermentacji). W chłodni (4°C) można ją przechowywać przez 7 dni; w temperaturze pokojo-wej zachowuje dostateczną świeżość przez około 12 godzin.

2. Jajko na twardo.
Uwaga. Białko i żółtko zawsze w proporcji 2:1.
Przygotowanie. Jajko gotować 6–8 minut (nie dłużej!) i ostudzić w temperaturze pokojowej.

Przeznaczenie pokarmu nabiałowego i zasady jego stosowania
Optymalny pokarm zastępczy dla dorosłych ptaków owadożernych oraz do wychowu piskląt wszyst-kich krajowych gatunków z rzędu Passeriformes1 i grup fizjologicznie pokrewnych (Picidae, Upupidae, Apodidae, Caprimulgidae, Cuculidae)2 . Pokarm podstawowy do wychowu piskląt gołębi i kuraków. Po-karm dodatkowy dla dorosłych ziarnojadów.
Żywienie ptaków dorosłych. Z mieszanki serowej sporządzić kuleczki proporcjonalne do rozmiarów ptaka (np. dla drozda wielkości ziarna grochu, dla pokrzewki wielkości ziarnka pieprzu); jajko rozdrob-nić na porcje analogicznej wielkości. Pojemnik pokarmowy napełnić kuleczkami i jajkiem w proporcji 5:1. Dodatkowo podawać świeżą, siekaną sałatę (uprzednio dokładnie wymytą) oraz – stosownie do specyfiki gatunku – odpowiednie produkty roślinne.
Karmienie piskląt. Do mieszanki serowej dodać drobno posiekane jajko w proporcji 3:1. Dokładnie wy-mieszać, sporządzić kuleczki odpowiedniej wielkości i podawać je za pomocą patyczka lub pincety (pokarm wkładać głęboko do przełyku). Pisklęta i podloty karmić mniej więcej co godzinę ad libitum. Po każdym karmieniu poić pipetką, po kwadransie ewentualnie dopoić. Mieszankę serową z jajkiem przechowywać w chłodni (4°C) do 12 godzin; w temperaturze pokojowej jest nietrwała.

Natomiast z tymi dzdzownicami jest sprawa dyskusyjna:

Ptakom karmionym przez ludzi podawanie dżdżownic nie jest wskazane. Dżdżownice świeżo zebrane mają w sobie toksyny i przed podaniem ich ptakom należy je przetrzymać dla oczyszczenia. Trzeba je trzymać w jakimś pojemniku w wilgotnej trawie, bez ziemi, przez kilka dni, aż się wypróżnią i wtedy dopiero karmić nimi pisklęta. Zywymi lub pokrojonymi, jak duże. Dzikie ptaki wraz z dżdżownicami jedzą ziemię i być może inne odtrutki i w ten sposób neutralizują toksyny.
Jeśli więc będziesz karmić dżdżownicami , to dodaj trochę nieskażonej ziemi.
Przeczytaj też wcześniejszy wątek i ten najnowszy o pisklętach.

Doświadczeni ludzie, którzy wykarmili dziesiątki ptaków, polecają pokarmy zastępcze, jak na przykład mieszanka nabiałowa, plus larwy mącznika - dla bardzo małych piskląt musza by młode, bez twardego pancerza, lub drobno posiekane.
Można też podawać dodatkowo - ale dodatkowo, nie jedynie,. trochę mielonego chudego mięsa - wołowego.
Takie zdanie ma Ewa z innego ptasiego Forum

musisz popróbowac, co jest najlepsze dla Twojego kosa
z tego wszystkiego co napisałaś zrozumiałam, że kos zostaje u Ciebie? przynajmniej narazie?

_____________________________________________________________________________________________________
* uwaga: kleik jest o połowę lżejszy od mąki – 1 łyżka mąki ryżowej = 2 łyżki suchego kleiku ryżowego
1 wróblowe (śpiewające) 2 dzięcioły, dudki, jerzyki, lelki, kukułki
 



witamin i składników mineralnych
witamin rozpuszczalnych w tłuszczach
witamin w owocach i warzywach
witamina B1 B12
Witamina B1 występuje
Witamina B6 występuje
witaminy B6 występuje
Witaminy na twoim stole
witaminy twoim stole
witamin w ciąży
witamin w owocach
Witamina A działa
Witamina A gdzie
witamina a hiperwitaminozie
witamina b 12 witamina b 12
  • 2222otwF3r rewizyjny2222 2222co to jest
  • wwo moda sciagnij
  • wyniki naboru w bip
  • duzy lotek z 206
  • czyszczenie macicy na czym polega